Reklama

Nikitiński ma pożegnać się ze swoim urzędem w przyszłym tygodniu

Nie milkną echa naszej przedświątecznej publikacji dotyczącej zmian w gryfińskim magistracie. Choć Paweł Nikitiński twierdzi, że decyzja jeszcze nie zapadła, jego odejście z urzędu jest przesądzone. Zostanie oficjalnie zakomunikowane opinii publicznej w przyszłym tygodniu

- Nie mam zwyczaju by przez media prowadzić rozmowy, które co do zasady wymagają racjonalnego spokoju – napisał na swoim fejsbukowym koncie Paweł Nikitiński.

Podczas ostatnich dwóch tygodni komentował jednak te doniesienia nieustannie i na bieżąco, odnosząc się do każdego naszego artykułu.

Zaczęło się od 23 grudnia, gdy poinformowaliśmy czytelników, że wieloletni zastępca Mieczysława Sawaryna, na dniach przestanie pełnić swoją funkcję.

 

 

- Szanowni Państwo zawrzało w okresie przedświątecznym od rzekomej zmiany na stanowisku zastępcy burmistrza w Gminie Gryfino. Tymczasem takiej zmiany nie ma. Kiedy do niej dojdzie odniosę się w szczegółach do ewentualnej sytuacji. Jesteśmy z burmistrzem umówieni na rozmowę 03.01.2024 roku, wcześniej nie będę obecny w pracy. Po tym spotkaniu wydam komunikat, chyba, że rozmowy będą musiały być kontynuowane. Nie złożyłem także dotąd rezygnacji, nie znajduję do tego bowiem powodu, wiele się wyjaśni po rozmowie z burmistrzem, na którą się wstawię rzetelnie, nie będę odwlekał tej rozmowy, nie będę też trzymał się stanowiska za wszelką cenę. Za przesyłane słowa uznania dziękuję, szczególnie miłe są te, które płyną od wieloletnich przyjaciół, ale i politycznych rywali także – napisał P. Nikitiński na Facebooku, w odpowiedzi na nasz artykuł.

Reklama

 

W aktualnym (2.01) wydaniu Gazety Gryfińskiej rozłożyliśmy sprawę na czynniki pierwsze, opisując ostatnie miesiące w gryfińskiej przestrzeni publicznej. W artykule „Co Sawaryn zrobi z Nikitińskim” powtórzyliśmy informację z 23 grudnia: Paweł Nikitiński przestanie być wiceburmistrzem Gryfina.

Wywołało to kolejną odpowiedź przewodniczącego gryfińskiego koła Suwerennej Polski.

- Mam lepsze zdanie o Mieczysławie Sawarynie niż Gazeta Gryfińska. Nie sądzę by zmieniał swoje poglądy, przeciwnie, reprezentuje je bardzo jasno i konsekwentnie. Mam poważne wątpliwości, czy ze względu na moją przynależność partyjną, chciałby łamać przepisy prawa pracy. Wydaje się to wręcz absurdalne. Powody zatem muszą być inne. Jakie, tego niestety nie wiem. Wiem za to, kto podpowiada i wiem dlaczego, to wyjawię ewentualnie po rozmowie z burmistrzem Sawarynem. Umów zawartych w przeszłości należy dochowywać, a jeśli wymagają korekty lub wypowiedzenia omówić. Nie uznaję za najlepszy sposób komunikowanie mediom, nawet hipotetycznych zmian personalnych, zarzutu tego nie stawiam burmistrzowi, jest wokół Niego dość zainteresowanych moim odejściem z Urzędu, pracujących nad tym od lat. Jutro odbędę rozmowę z Mieczysławem Sawarynem.

Reklama

Jestem do niej świetnie przygotowany, wyniki, bez względu na jej przebieg, najlepiej poznają schowani za plecami, już nie na niwie zawodowej, czas perswazji się teraz skończył. Swoją drogą wyjazd do Szczecina jako prywatnej osoby na zgromadzenie w obronie Mediów Narodowych rozsierdził w Gryfinie wielu. Miałem sposobność wysłuchać opinii w tej sprawie. Były zróżnicowane. Nie dziwi mnie ani wycie postkomuny, ani tuskowców, ani nawet lokalnych i innych i kolejnych "lepszych" – napisał Nikitiński 2 stycznia, w odpowiedzi do naszego tekstu w wydaniu papierowym.

Ponownie przemówił następnego dnia (3.01), po zapowiadanym spotkaniu z Sawarynem.

Reklama

- Wiem, że czekają Państwo na zapowiedziany komunikat, którym miałem zreferować w żołnierskich słowach, rozmowę pomiędzy burmistrzem i mną. Będzie on jeszcze krótszy niż przewidywałem i zawrze się w trzech słowach: rozmowy wciąż trwają. Być może w niedalekim czasie będę mógł napisać więcej, póki co stan faktyczny jest taki jak zakomunikowałem. Chcę też wyraźnie podkreślić, że w przedmiotowej sprawie nie będę odnosił się do artykułu Gazety Gryfińskiej, który jako żywo przypomina narrację płynącą z kilku dobrze mi znanych środowisk, szkoda mojego i Waszego czasu, zwłaszcza w tych konkretnych okolicznościach.

Swoją drogą bardzo dziękuję moim "przyjaciołom" za życzliwe informowanie o moim zaangażowaniu w obronę mediów publicznych, tak angażuję się w ten proces i będę to czynił konsekwentnie. Władza publiczna zobowiązana jest bowiem do działania w granicach i na podstawie prawa, także wtedy, gdy poziom aktywności instytucji publicznych jej kompletnie nie zadowala – napisał P. Nikitiński 3 stycznia.

Reklama

Chociaż stara się przedstawiać sprawę inaczej, decyzja w jego sprawie już zapadła. 3 stycznia Nikitiński miał zresztą pożegnać się już z dyrektorami podległych mu wydziałów i referatów, dziękując za dziewięcioletnią współpracę.

Wiceburmistrz porządkuje właśnie swoje sprawy, gdyż za kilka dni definitywnie pożegna się z urzędem, który pełnił od 2014 roku.

Ogłoszenie tego ma nastąpić w przyszłym tygodniu i zostanie zakomunikowane oficjalnymi kanałami magistratu, podczas konferencji prasowej.

 

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Balcerowicz - niezalogowany 2024-01-05 19:50:37

    Czekaliśmy, czekaliśmy ale doczekaliśmy. Nikotyński musi odejść!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pracownik - niezalogowany 2024-01-06 05:16:34

    Ale ponoć przyjdzie prezes PUK I zastąpi . Poprawi wizerunek naszej władzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Partia inteligentnych inaczej - niezalogowany 2024-01-06 08:21:51

    Było by zrozumiałe gdyby ta istota była powiatowym szefem Sutenerskiej Wolski gdzieś na Podlasiu, Podkarpaciu czy innym zacofanym wschodnim krańcu kraju. Ale tutaj? Tutaj straszenie Niemcem, Berlinem czy jazdą przez Mescherin nie działa a ilość dzbanów i hejterów jest znacznie ograniczona.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama