Nie tylko wyniki stawiają zespół Energetyka w złym świetle. Zdaniem naszych rozmówców, kuleją też kwestie wychowawcze oraz zachowanie względem innych klubów z gminy Gryfino
23 kwietnia Energetyk podejmował Pogoń Barlinek, zaś Polonia Gryfino mierzyła się z Czarnymi Czarnówko. Mecze rozpoczęły się odpowiednio o 14.00 i 16.30. Nie „nachodziły” na siebie, lecz problem pojawił się w innym miejscu.
- Chcieliśmy skorzystać przed meczem z szatni, ale piłkarze Energetyka nas do niej nie wpuścili. Zamówili pizzę i zamknęli się w środku, a my musieliśmy przebierać się na trybunach – powiedział nam jeden z działaczy Polonii.
Nie krył swojej irytacji. W jego opinii podopieczni Marcina Łapińskiego zrobili to z premedytacją. Ze sprawą nie zgadza się prezes KSE.
- Wszystkie spotkania gramy w soboty o godzinie 14.00. Mecze trwają prawie dwie godziny, a przecież chłopaki muszą się wykąpać, przebrać, posprzątać po sobie. Skoro Polonia zajęła boisko na 16.30, to zawodnicy muszą przebrać się i wyjść na rozgrzewkę przed godziną 16.00, a my wtedy jesteśmy jeszcze na boisku. Jak więc mamy im zwolnić szatnię, skoro musimy z niej skorzystać? – pyta Kazimierz Koczan.
Zdaniem przedstawicieli środowiska sportowego problem leży jednak gdzie indziej.
Więcej w dzisiejszej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze