Zenon Trzepacz był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej Rady Miasta w poprzedniej kadencji. Rozmawiamy z nim o raporcie CBA (rozmowa w czwartek 23 lipca)
Widział pan raport CBA?
Zenon Trzepacz: Z treścią zapoznam się dzisiaj, wczoraj część radnych otrzymała już materiały z raportem, natomiast posiadam informacje od burmistrza w tej sprawie. W mojej ocenie są one porażające. Powiem tylko, że jako radny, który pracował w różnych komisjach, chodził, głosował, czuję się oszukany przez niektórych urzędników.
Był pan przewodniczącym komisji rewizyjnej. Stanowił pan jedną z osób, jaka przyglądała się m.in. angielskim drogom, a to, jak się okazuje, szczyt góry lodowej. Dlaczego dopiero teraz się o tym dowiadujemy?
Komisja rewizyjna, którą kierowałem przeglądała udostępnione przez urzędników materiały, w poprzedniej kadencji mieliśmy ponad 100 spotkań. Naprawdę wykonaliśmy ciężką i mozolną pracę. Teraz na podstawie tych wszystkich informacji, jakie do nas spływają, jawi się taki obraz, że te informacje niewygodne, leżały sobie w szafie. I jak teraz człowiek analizuje posiedzenia z różnymi urzędnikami, to teraz odnosi się wrażenie, że to była taka pewna gra z ich strony.
A to nie świadczy o tym, że radni byli za mało dociekliwi?
- Niektórzy byli bardzo dociekliwi. Problem tkwił w działaniach byłych burmistrzów i niektórych urzędników, którzy z popierającymi ich radnymi, pomimo zastrzeżeń opozycji, nie przedstawiali i nie przekazywali kompletnych informacji. Tłumaczyli, że działają zgodnie z prawem.
Wszyscy wiedzieli o kontroli CBA.
Wiedzieliśmy o kontroli, lecz do mnie nie dotarła informacja o zakończonej kontroli i protokole pokontrolnym,
z którym moglibyśmy się zapoznać.
Jako opozycja mieliście też swoich ludzi w urzędzie, informacje o kontroli CBA do was docierały.
- Wszyscy mówili, że przyjeżdża CBA i zabiera worki dokumentów do kontroli. Natomiast ja się opieram na tych dokumentach, które były nam udostępniane przez urzędników oraz przekazywanych przez burmistrza Piłata.
Cały wywiad w obecnym numerze Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze