Reklama

Nasi ligowcy dbają o formę i patrzą na bankowe konta

Podczas, gdy kibice martwią się o brak weekendowych emocji, zupełnie inne problemy absorbują głowy zawodników. Piłka nożna zmienia się na naszych oczach

ktualnie trwa debata nie tylko nad potencjalnym powrotem rozgrywek centralnych (ekstraklasa oraz ligi od 1 do 3) i regionalnych (4 liga w dół), ale także kwestią płac. Sezon jest zawieszony, a kluby nie zarabiają. Nie chcą też płacić tyle co dotychczas.

Dlatego też w sprawę włączył się PZPN, który najpierw utworzył pakiet pomocowy a następnie oraz Rada Nadzorcza Ekstraklasy SA. Władze ligi na wniosek wszystkich klubów podjęły uchwałę o zasadach ograniczania wynagrodzenia zawodników w związku z nadzwyczajnymi okolicznościami w kraju spowodowanymi przez pandemię wirusa SARS-CoV-2.

Reklama

- Uchwała rady nadzorczej Ekstraklasy reguluje, że kluby są uprawione do obniżenia wynagrodzenia piłkarzy o 50%, jednak do kwot nie niższych niż 10 tys. zł brutto w przypadku umów o pracę lub umów cywilnoprawnych dla zawodników nieprowadzących działalności gospodarczej oraz do 10 tys. zł netto dla piłkarzy rozliczających się z klubami na podstawie faktury VAT – podano w komunikacie stanowiącym dla klubów bazę w kwestii renegocjacji kontraktów.

Co istotne, każdy klub musi indywidualnie ustalić wysokość cięć ze swoimi piłkarzami. W niektórych (jak Pogoń) sprawa przebiegła bezproblemowo, w innych mniej (jak Legia) a w jeszcze innych nie poczyniono żadnych kroków (prezes Piasta Gliwice poinformował, że piłkarze otrzymują pełne kontrakty).

Reklama

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama