1 lutego tego roku Magdalena Pieczyńska (radna KO) złożyła interpelację, stwierdzając w niej, iż doszło do świadomego naruszenia zakazów przewidzianych wskazaną ustawą. Chodzi o wpisanie skarbnik Gminy Gryfino jako pełnomocniczki w prywatnej firmie, co zdaniem radnej, stanowi podstawę do odwołania B. Blejsz z piastowanej w magistracie funkcji. Według burmistrza, a także adwokata, który wydał opinię prawną, brak jednak do tego podstaw
Magdalena Pieczyńska wskazała art. 2 pkt 6. ustawy określający ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej dla skarbników gmin, a także 4 pkt. wskazujący, iż nie mogą oni zarządzać firmą, być jej przedstawicielem czy pełnomocnikiem, odnosząc się do Beaty Blejsz, która pełni funkcję skarbniczki Gminy Gryfino.
- Z załączonych wydruków CEiDG wynika, że pani skarbnik Gminy Gryfino, Beata Blejsz została ustanowiona jako pełnomocniczka dla przedsiębiorcy ALTOS BIURO RACHUNKOWE IWONA KUBECZKA-KĄTNY z dniem 10-11-2023 o godz. 12:24:45, tym samym doszło do naruszenia zakazów przewidzianych ww. ustawą. Ponadto z dniem 29-01-2024 ustanowione pełnomocnictwo zostało wykreślone przez przedsiębiorcę […[, wydruk z CEiDG z dnia 29-01-2024 godz. 18:33, tym samym potwierdzając, że jego udzielenie było świadomym naruszeniem zapisów ww. ustawy – pisze radna Pieczyńska, dalej wskazując, że w takich sytuacjach organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego odwołuję tę osobę z pełnionej funkcji najpóźniej po upływie miesiąca.
Magdalena Pieczyńska pyta burmistrza o to, czy miał wiedzę o tej sytuacji i jakie zamierza podjąć lub już podjął „kroki wobec złamania przepisów prawa?”.
Burmistrz odpowiedział radnej pismem datowanym na 15 lutego 2024 r., stwierdzając, iż w sprawie nie zachodzą okoliczności „skutkujące żądanymi przez Panią decyzjami”.
- W załączniku przedkładam opinię prawną zawierającą ocenę sytuacji w zakresie prawa oraz stosowanego orzecznictwa. Jednocześnie w dopowiedzi na pytania zawarte w pismach informuję, że o opisanej sprawie dowiedziałem się w dniu 1 lutego 2024 r. i bezpośrednio po uzyskaniu informacji zleciłem postępowanie wyjaśniające, które nie potwierdziło, aby doszło do naruszenia prawa – pisze Mieczysław Sawaryn, załączając w Biuletynie Informacji Publicznej opinię Krystiana Dulewicza.
Adwokat już na wstępie wskazał, że nie ma podstaw do odwołania B. Blejsz. Informuje, iż każdy przedsiębiorca może opublikować za pośrednictwem systemu teleinformatycznego CEiDG informację o swoim pełnomocniku lub prokurencie. Powinno zawierać ono dane pełnomocnika i zakres pełnomocnictwa lub rodzaj wykonywanej prokury.
- Z załączonych przez Radną Magdalenę Pieczyńską dokumentów – wydruk z CEiDG z dnia 29 stycznia 2024 r. wynika, że Beata Blejsz była jedynie ustanowiona pełnomocnikiem Iwony Kubeczka-Kątny prowadzącej działalność gospodarczą, ale bez określenia zakresu pełnomocnictwa. W ewidencji nie został wskazany zakres pełnomocnictwa, w związku z czym pomimo formalnego wpisania takiej informacji do ewidencji, brak jest podstaw do uznania, że takiego pełnomocnictwa faktycznie udzielono, a co więcej, do czego pełnomocnik miałby być mocowany – wyjaśnia adwokat Dulewicz w swojej opinii.
Podpiera swoją ocenę orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego.
- Sam wpis w rejestrze nie przesądza o podejmowaniu przez skarżącego czynności w ramach udzielonego pełnomocnictwa. Wpis do ewidencji działalności gospodarczej ma charakter deklaratoryjny i rodzi jedynie określone domniemanie – pisze adwokat.
Wskazuje również, że osoby wymienione w art. 4 pkt 6. nie mogą być w pełnomocnikiem w prowadzeniu działalności gospodarczej, nie zaś, że nie mogą być pełnomocnikiem osoby prowadzącej działalność gospodarczą (za wyrokiem WSA w Gdańsku).
Zdaniem adwokata, kolejną przesłanką na obronę skarbniczki, jest brak wiedzy Beaty Blejsz o ustanowieniu jej pełnomocnikiem i brak jej zgody na pełnienie roli pełnomocnika.
- Beata Blejsz nie wiedziała bowiem, że została wpisana do ewidencji działalności gospodarczej jako pełnomocnik przedsiębiorcy, ani tym bardziej, nie wyrażała na to zgody. Co istotne, Beata Blejsz po uzyskaniu wiedzy o dokonanym wpisie, niezwłocznie tego samego dnia pismem z dnia 29 stycznia 2024 r. zażądała usunięte tego wpisu, co też nastąpił. Beata Blejsz nie wykonywała żadnych czynności jako pełnomocnik przedsiębiorcy, co tym samym przesądza o braku podstaw do odwołania jej z funkcji skarbnika gminy – twierdzi Krystian Dulewicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uważam, że to pani Pieczyńska miała racje ale jak widać raz dwa zadziałano, żeby nie można było się już przyczepić do pani skarbnik. Czas na zmiany!!!
Uważam, że pani kandydatka na burmistrzę strzeliła głośnym kapiszonem tuż przed wyborami. Nieładnie. Dobrze że gazeta o tym pisze i wyjaśnienie prawnika nie przeszło bez echa
Wiadomo czyja gazeta!!!
Największy problem z wami, silnymi razem a słabymi osobno, jest to że u rywali widzicie spiski ("Skarbnik gminy złamała prawo", "wiadomo czyja gazeta"), a przemilczacie sytuacje u siebie. Takie jak to, że najpierw marszałek z PO blokuje pociągi z Gryfina do Szczecina, by następnie odblokować je podczas prezentacji kandydatki swojej partii na burmistrza Gryfina. Zupełnym przypadkiem, jego podwładnej z Urzędu Marszałkowskiego.
Że kandydatka na kogo???
Widac,że ta Pieczarka to ma mocne parcie na szkło bardzo by chciał być burmistrzem ale za cienka jest w uszach.Chociaz współpracownicy z urzędu Marszałkowskiego bardzo by chcieli by poszla od nich bo babsko wredne!!!
Ale żeby kobieta w taki sposób pomówiła drugą? Ale później będą maseczki, piekło kobiet, walka o kobiece nazwy zawodów i wiekszą liczbę kobiet na publicznych stanowiskach.
A co z niezapłaconym podatkiem za pracę ręczną?
Ten Gryfiński ruch feministyczny P. Pieczynskiej już posuwa się troszkę za daleko, niedość że uważa wszystkich facetów za idiotów tak teraz jeszcze zaczyna walczyć z kobietami które nie mają takich poglądów
Ktoś tu chyba komuś świnię chciał podłożyć.
A gdzie w tym wszystkim solidarność jajników?
Taki komentarz napisała dziś siostra pani Blejsz na Facebooku: Z uwagi na fakt, że sprawa dotyczy mojej osoby postanowiłam ustosunkować się do artykułu. Jestem matką samotnie wychowującą dwie córki, dlatego zakładając działalność gospodarczą chciałam, aby moja SIOSTRA Beata Blejsz (najbliższa mi osoba), w razie, gdyby coś mi się stało mogła zawiesić lub zamknąć moją działalność gospodarczą- właśnie to miałam w głowie ustanawiając moją siostrę swoim pełnomocnikiem.
Czy wy potraficie czytać ze zrozumieniem? Proszę wytłumaczcie mi jak to możliwe….” Zdaniem adwokata, kolejną przesłanką na obronę skarbniczki, jest brak wiedzy Beaty Blejsz o ustanowieniu jej pełnomocnikiem i brak jej zgody na pełnienie roli pełnomocnika.” Czyli została czyimś pełnomocnikiem bez swojej zgody i wiedzy? Pozdrawiam wszystkie trolle!!!
Jasne, łatwo pisać i wydawać te wszystkie komentarze, kiedy nie jest wiadomo kto za nimi stoi. A może przyjrzeć się samej treści tych komentarzy. Ja wiem jedno Pan Sawaryn dbał i dba tylko o osoby, które są związane lub mają podobne poglądy co Pis (oczywiście po swoich interesach). Niech teraz nie zgrywa takiego samodzielnego bezpartyjnego, bo wystarczy prześledzić jego historię żeby zobaczyć jak skorzystał na swoim partyjniactwie i ile zarobił. Dlaczego zablokowali portal samorządowca? Może ludzie za dużo pisali niechlubnych komentarzy o nim i było mu nie na rękę. Pan Sawaryn ile zarobił jako członek rady nadzorczej Polskiej Grupy Energetycznej PGE SA? Nie jestem zwolennikiem żadnych parti politycznych, ale wypieranie się parti, która go wypromowała to chyba jakiś nonsens i tylko dlatego, że dana partia traci w sondażach. Zastanawiające...

Uważam, że to pani Pieczyńska miała racje ale jak widać raz dwa zadziałano, żeby nie można było się już przyczepić do pani skarbnik. Czas na zmiany!!!
Uważam, że pani kandydatka na burmistrzę strzeliła głośnym kapiszonem tuż przed wyborami. Nieładnie. Dobrze że gazeta o tym pisze i wyjaśnienie prawnika nie przeszło bez echa
Wiadomo czyja gazeta!!!