Z okazji kolejnego tygodnia okresu przygotowawczego porozmawialiśmy z trenerem Łabędzia Widuchowa, Łukaszem Karapulką
Jak dotychczas przebiegają wasze przygotowania?
Łukasz Karapulka: Nie ukrywam, że na razie przebiegają ciężko. Chłopaki ciągle wyjeżdżają za pracą. Raz są, raz ich nie ma. Dochodzą do tego inne zobowiązania i nie wygląda to tak, jak byśmy sobie tego życzyli.
Trenują z wami nowi zawodnicy?
- Tu też temat jest trudny. Ciężko nam rywalizować o zawodników z Odrą Chojna, Morzyckiem Moryń, czy Energetykiem Gryfino. U nas chłopaki grają dla przyjemności i atmosfery. Bardziej chcemy stawiać na młodych chłopaków z okolicy.
Z jakim skutkiem?
- Namawiamy ich, być może dołączą do nas wiosną. Na pewno nie będzie tak, że się poddamy. Mamy jasny cel i będziemy robić wszystko, by utrzymać się w okręgówce.
Więcej o Łabędziu i innych klubach z regionu można przeczytać w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze