Reklama

Łabędź jedzie do Babinka. Ten mecz jest jak derby

Nie są to klasyczne derby. Obie miejscowości znajdują się wszak w innych gminach. Mimo to mecz pomiędzy Ogniwem Babinek a Łabędziem Widuchowa zawsze traktowany jest jako spotkanie sąsiedzkie

Los splatał bowiem losy obu klubów wielokrotnie. Przeważnie w A-klasie, choć jakiś czas temu rywalizowały ze sobą w klasie okręgowej. Od spadku, który miał miejsce w 2022 r., zarówno Łabędź, jak i Ogniwo starają się odbudować swoje drużyny.

W poprzednim sezonie było z tym różnie. Bliźniaczo zaczęli również bieżące rozgrywki. Ogniwo od porażki 0:3 z Pomorzaninem Cychry, zaś Łabędź od przegranej 1:4 z Sekwoją Brwice.

W ostatnim tygodniu było już jednak dużo lepiej.

- Ach, gdybym tak na każdym meczu miał taką kadrę... - rozmarzył się Łukasz Karapulka, którego podopieczni pokonali 5:1 wspomnianego już Pomorzanina.

Reklama

Ogniwo także odniosło cenne zwycięstwo. Podopieczni Arkadiusza Durmy pokonali bowiem Czarnych Lubanowo 2:0.

- Po porażce w pierwszym meczu sezonu potrzebowaliśmy dobrego występu w derbach. Od pierwszych minut czuliśmy, że możemy dziś znów pokonać Czarnych - przyznawał trener, chwaląc dwóch nastolatków, którzy strzelali gole.

Emocji nie powinno zabraknąć również w najbliższą sobotę (14.09).

- Spotkanie z Łabędziem, mimo, że nie jest to nasza gmina, zawsze ma swój dodatkowy smaczek. Znamy się z większością chłopaków z Widuchowej i wielokrotnie rywalizowaliśmy na boisku, nie tylko po przeciwnych stronach. Zarówno my, jak i Łabędź, podchodzimy do meczu po ważnych zwycięstwach, a w sobotę zweryfikujemy wzajemnie swoją dyspozycję ligową - tłumaczy Arkadiusz Durma.

Reklama

Nie chce wskazywać faworyta spotkania.

- Jak wiele ekip w tej lidze, zależymy w dużym stopniu od kadry meczowej. W każdym meczu mamy braki, ale z drugiej strony, jest to też szansa dla zawodników z zespołu juniorów. Ostatecznie, na mecz wychodzi jedenastka zawodników, która ma walczyć o zwycięstwo. Mam nadzieję, że kibice obejrzą w sobotę ciekawe spotkanie - mówi trener Ogniwa.

W podobnym tonie wypowiada się szkoleniowiec klubu z Widuchowej.

- Nastawienie jest pozytywne. Z Ogniwem zawsze są fajne mecze, na boisku walka, po meczu wzajemny szacunek. Kadra prawie optymalna na dzisiaj, więc będzie grane - uśmiecha się Łukasz Karapulka.

Reklama

Mecz Łabędzia z Ogniwem rozpocznie się w sobotę 14 września, o godzinie 16.00, na Estadio da Gruz w Babinku.

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/09/2024 15:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama