Za nami runda jesienna sezonu 2019/20. Aby tradycji stało się za dość, sprawdzamy, który z klubów na poziomie okręgówki i A-klasy najchętniej stawiał na młodych zawodników
To trzecia edycja naszej małej analizy. Podobnie jak w dwóch poprzednich przypadkach apelujemy, by nie traktować naszych wyliczeń jednoznacznie z poziomem szkolenia w klubach z gminy Gryfino, Widuchowa i Banie. Dokonać tego nie potrafili nawet działacze PZPN (o czym pisaliśmy przed tygodniem, odnosząc się do Programu Certyfikacji), więc tym bardziej sztuka ta nie uda się nam.
Aby ocenić jakość szkolenia młodzieży, należy zestawić ze sobą znacznie więcej czynników. My skupiamy się wyłącznie na jednym aspekcie. Sprawdziliśmy jak w naszym regionie wygląda przejście ze sportu juniorskiego do dorosłej piłki nożnej. Aby to uczynić, posłużyliśmy się piłkarzami o statusie młodzieżowca, czyli urodzonymi w 1999 roku, bądź później.
I tak, jesienią najczęściej na młodzież stawiano w Łabędziu. Nie dość, że regularnie delegowano do gry pięciu młodzieżowców (nie licząc 19-letniego Dawida Włocha, mowa o juniorach), to dodatkowo czterech z nich należy uznać za zawodników podstawowego składu. Łabędź wyprzedził A-klasową konkurencję o całą długość.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze