Reklama

Krzysztof Kubacki nie jest już trenerem Energetyka Gryfino

To temat, o którym sporo mówiło się przed miesiącem. W tym tygodniu zapadła ostateczna decyzja

30 października, na fanpejdżu Energetyka Gryfino, pojawił się wpis.

- Do kilku zmian po rundzie jesiennej dojdzie w naszym klubie. Jedną z nich jest rezygnacja z funkcji pierwszego trenera Krzysztofa Kubackiego a wraz z nim jego asystenta Filipa Daroszewskiego. O kolejnych sytuacjach i zmianach poinformujemy w przyszłym tygodniu. Póki co chcemy bardzo podziękować trenerom za 1,5 roczną współpracę - przeczytali zaskoczeni kibice.

Trwała bowiem runda jesienna, a zespół miał przed sobą serię trudnych pojedynków, w tym z czołówką okręgówki: Rurzycą Nawodna i Świtem II Skolwin. Zaskoczony był też ówczesny prezes KSE.

Reklama

- Umowę mieli do końca listopada. Kilka dni temu zakomunikowali, że chcą poszukać nowego klubu. Nie robiliśmy im z tym problemów. Powiedzieliśmy, że będą mogli odejść, ale informację podamy dopiero po zakończeniu rundy. Ostatnio odezwali się do mnie i zapytali, czy mogą już teraz poinformować o swoim odejściu. Tłumaczyli, że chcą dać znać działaczom z regionu, że są wolni i szukają nowej pracy. Powiedziałem, żeby poczekali do końca rundy, przed Energetykiem jeszcze cztery kolejki i może to źle wpłynąć na  drużynę. Nie posłuchali. Zrobili po swojemu - złościł się na naszych łamach Kazimierz Koczan.

Reklama

Gorąco na takie postępowanie duetu Kubacki-Daroszewski zareagowała też szatnia. Jak pisaliśmy w "Gazecie Gryfińskiej", ze strony zawodników padły mocne słowa.

- Zapytaliśmy o tę sytuację kilku gryfińskich zawodników. Prosząc o zachowanie anonimowości opowiedzieli jak sytuacja wyglądała z ich perspektywy. Zaczęło się w środę, gdy na grupie messengerowej Energetyka pojawiły się pełne pretensji wpisy piłkarzy. Uznali, że trenerzy zachowali się nieprofesjonalnie, zwłaszcza że przed zespołem bardzo trudna końcówka sezonu. Podobne słowa padły przed czwartkowym treningiem. Zawodnicy mieli do szkoleniowców żal, że o ich odejściu dowiedzieli się nie osobiście, tylko z internetu. To ciekawy wątek - pisaliśmy w listopadowym tekście.

Reklama

Co jednak ciekawe, trener Kubacki usłyszał wówczas, że ma pełne poparcie zespołu. Piłkarze przyznali, że doceniają ostatnie półtora roku i widzą możliwość dalszej współpracy.

Dlatego też dwa dni później K. Kubacki powiedział na łamach portalu gryfinska.pl, że jednak... chciałby zostać w Gryfinie.

- Czwartkowy trening przebiegał w bardzo dobrej atmosferze. Ta cała sytuacja i rozmowa bardzo nas wzmocniła. Dla każdego trenera dumnie jest słyszeć takie słowa, a dla mnie, w tym przypadku szczególnie. Pracujemy dalej, mamy przed sobą ważne spotkania ligowe. Teraz derby z Odrą Chojna a takie spotkania rządzą się swoimi prawami. Jedziemy w sobotę walczyć o pełną pulę. Na koniec chcę zaznaczyć, że wraz z moim asystentem jesteśmy z drużyną do końca, a po rundzie będę otwarty na rozmowy z nowym zarządem co do dalszej współpracy - powiedział w wywiadzie.

Reklama

I tak w sobotę  23 listopada zjawił się na zebraniu wyborczym KSE. Wszedł również w skład Komisji Skrutacyjnej. Jako jej przewodniczący ogłosił wybór Przemysława Urbańskiego na prezesa Energetyka, a następnie nazwiska członków nowego zarządu.

Wszystko to, włącznie z poparciem "szatni seniorów", mogło sugerować, że Kubacki zostanie na stanowisku. Mówiło się jedynie, że bez Filipa Daroszewskiego, który jako asystent miał nie cieszyć się specjalną estymą zawodników. W tym tygodniu doszło jednak do spotkania, podczas którego nowe władze Energetyka podziękowały obu szkoleniowcom.

Reklama

Kto zostanie nowym trenerem Energetyka? Postaramy się to ustalić. Śledźcie bacznie nasze łamy. Zarówno papierowe, jak i internetowe.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/12/2024 13:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama