Steklinko jest małą miejscowością liczącą 50 mieszkańców. Mimo fatalnego połączenia komunikacyjnego, ich liczba cały czas wzrasta. Niedługo okaże się, czy obecne warunki zostaną poprawione. Jeżeli nie, to nawet cały fundusz sołecki będzie musiał być przeznaczany na drogę
- Steklinko jest małe, ale urokliwe. Tłumacząc niemiecką nazwę, to leży ono na Bawarskich Wzgórzach – tak reklamuje swoją miejscowość sołtys, Eugeniusz Kuduk.
Część zameldowanych mieszkańców pracuje w Niemczech, inni dojeżdżają np. do Gryfina. Są też tacy, którzy się tutaj wybudowali i przyjeżdżają tylko na okres wakacji. Liczba domów w ciągu 10 lat zwiększyła się prawie trzykrotnie.
- Jak przyjechałem do Steklinka dziesięć lat temu, było tu 7 domów, dzisiaj jest ich 18 – mówi sołtys. - W minionym tygodniu wprowadziły się kolejne dwie osoby. Są następne działki wyznaczone do sprzedaży, więc mieszkańców będzie przybywać – dodaje.
Zdaniem sołtysa wpływ na to ma otaczająca miejscowość przestrzeń. Dookoła niej znajduje się las, dzięki czemu można obserwować dziką zwierzynę i odpocząć od miejskiego zgiełku. Jak mówi Eugeniusz Kuduk, wiele prac w miejscowości wykonywanych jest społecznie. Mieszkańcy sami dbają o teren na placu, wycinają krzewy. Największym problemem natomiast jest droga do Steklinka.
- To chyba jedyna obecnie wioska w naszej gminie, do której dojazd prowadzi duktem leśnym – mówi sołtys.
Odkąd gmina zawarła umowę na dzierżawę tego terenu, warunki nieco się poprawiły, jednak nadal dojazd do miejscowości jest fatalny. Największy problem występuje po opadach deszczu. Praktycznie po każdym należy wyrównać drogę. A do miejscowości w tygodniu musi dojechać autobus szkolny. Jak mówi sołtys, magistrat miał złożyć dwa wnioski do Urzędu Marszałkowskiego na wsparcie finansowe m.in. właśnie drogi do Steklinka. W tym miesiącu ma nastąpić rozstrzygnięcie.
- Jak się uda, to będziemy mogli razem ze Steklnem jako mały makroregion wspólnie coś organizować – uważa Eugeniusz Kuduk. – Gorzej, jak przepadnie wniosek na drogę. Wtedy prawdopodobnie nasz fundusz będziemy przeznaczać na jej bieżące remonty – dodaje.
Poprzednia sołtys zainicjowała budowę placu zabaw. W tym miejscu powstała już wiata, a w zeszłym roku wybudowano szopkę na narzędzia. Całość tworzy plac rekreacyjno-sportowy. Z tegorocznego funduszu sołeckiego postawiona zostanie tam skrzynka elektryczna, powstanie także miejsce na ognisko. W lipcu odbędzie się coroczny festyn, na którym przedstawiana jest historia Steklinka.
- Wywieszamy wtedy stare zdjęcia, które cały czas staramy się uzupełniać – mówi sołtys.
Odbędzie się on oczywiście na przygotowanym placu. To, czy plac będzie nadal rozbudowywany, w dużej mierze zależy od powstania porządnej drogi. Jeśli się tak nie stanie, może zabraknąć w funduszu sołeckim środków na ten cel.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze