W sobotę, na placu przed Pałacykiem pod Lwami, odbędzie się ChiliFest, gryfiński festiwal ostrości. O wydarzeniu rozmawiamy z jego pomysłodawcą i twórcą – Karolem Wojciechowskim
Przed rokiem, podczas pierwszej edycji festiwalu, furorę w internecie zrobiła transmisja z konkursu jedzenia ostrych papryczek.
Karol Wojciechowski: To był strzał w dziesiątkę. Rywalizacja w jedzeniu ostrych papryczek sprawia wrażenie mało dynamicznej. Grupka mężczyzn zjada powoli papryki. Niby nic szczególnego, ale gdy rośnie ostrość… Widziałeś z bliska jaką walkę stoczyli uczestnicy.
Walczyli nie tylko między sobą, ale przede wszystkim z własnymi granicami.
- Gdy na talerze wjechały najostrzejsze papryczki, atakowały nie tylko ich kubki smakowe i żołądki, ale również ręce i nogi. Dwóch najlepszych uczestników, którzy walczyli o końcowe zwycięstwo, mówili, że nie mieli czucia praktycznie w całym ciele.
Teraz również dojdzie do rywalizacji.
- To będzie główny punkty Chili Festu. Wcześniej, podobnie jak przed rokiem, odbędzie się konkurs na produkcję najlepszych sosów domowej produkcji. Prace zostały już do nas wysłane. W sobotę komisja oceni je pod kątem smaku i ostrości. Nowością będzie natomiast konkurs w jedzeniu ostrych skrzydełek na czas. To o godzinie 14.30, a papryczki „wjadą” dwie godziny później. Poza tym, wszyscy którzy przyjdą do Pałacyku pod Lwami, będą mogli skosztować regionalnych potraw i kupić ostre sosy od wystawców z całej Polski.
Harmonogram Festiwalu Chili:
12:00 - Otwarcie festiwalu
13:00 - Ogłoszenie wyników za najlepszy sos domowej produkcji
13:30 - Zespół W.U.D.Z
14:30 - Konkurs w jedzeniu ostrych skrzydełek na czas
15:30 - Robert „Słoniu” Masłoń (koncert)
16:30 - Konkurs w jedzeniu ostrych papryk
18:00 - Zakończenie festiwalu
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze