Reklama

Gryfińscy brodacze! Otworzył się salon tylko dla Panów!

17 września uroczystym otwarciem zainaugurowało swoja działalność wyjątkowe miejsce na mapie Gryfina. Wyjątkowe, bo zastrzeżone tylko dla panów. Aby profesjonalnie się ostrzyc i z klasą zaopiekować się swoją brodą, panowie w Gryfinie muszą udać się na ul. Krasińskiego 82U/9, nieopodal Restauracji Wenecja (materiał sponsorowany).

Jak zapewnia Przemek Urbański, jeden z pomysłodawców salonu 007 Barber Shop, panowie znajdą tam spokój, skupienie, moment relaksu i odprężenia. Wywiad z Przemkiem ukazał się w aktualnym wydaniu (4 października) naszego tygodnika.

Panom chętnym skorzystać z usług gryfińskiego salonu barberskiego polecamy kliknięcie TUTAJ.

--------------------------------------------------------------------------------------------

"007 Barber Shop - loża gryfińskich brodaczy"

Jak wrażenia z otwarcia?

Przemek Urbański: Super, bardzo fajnie wyszło. Ósemka zwycięzców naszego facebookowego konkursu cieszyła się tego dnia darmowym strzyżeniem i pielęgnacją. W tym czasie mieliśmy też specjalnego gościa z Poznania. Piotr Mucha jest uznanym, profesjonalnym barberem o wieloletnim stażu i zagranicznych doświadczeniach. Nasze otwarcie uświetnił certyfikowanym szkoleniem z zakresu męskiego strzyżenia i pielęgnacji brody, czyli tym, w czym specjalizuje się nasz salon.

Reklama

 

Do niedawna wystarczały salony fryzjerskie per se. Strzyżenie damskie, męskie i już. Z czego wynika, że coraz częściej obserwujemy renesans salonów barberskich, czyli tych dedykowanych męskiej urodzie?

- Moda. Faceci zaczęli bardziej o siebie dbać, co jest bardzo pozytywnym zjawiskiem. Jesteśmy odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku.

 

Gryfino pamięta jeszcze zakład fryzjerski pana Czajki nieopodal naszej redakcji, przy ul. Chrobrego. To był typowo męski fryzjer. Nawiązujecie do dobrej tradycji…

- Osobiście tego nie pamiętam, ale skoro takie tradycje w Gryfinie były, to tym bardziej jest nam miło.

Reklama

 

Wspomniałeś o tej trosce mężczyzn o swą urodę. Przed oczami stają mi wymodelowani, wychuchani piłkarze, z fryzurkami bardziej zaawansowanymi, niż ich techniczne umiejętności…

- (śmiech) Takie mamy czasy.

 

To ujmuje ich męskości?

- Myślę, że nie. Kobiety lubią, gdy maja do czynienia z mężczyzną, który jest schludny i czysty, porządnie ubrany, po prostu o siebie dba.

 

Bycie takim… niekoniecznie świeżym brutalem, który nie przywiązuje wagi do swego wyglądu, nie jest już atrybutem męskości?

- Czasy średniowiecza już minęły, nie każdy takie coś lubi, ale… Niech każdy będzie sobą.

Reklama

 

Niech panie decydują?

- Panowie niech decydują.

 

Pamiętam cię bez brody. Zapuściłeś ją w związku ze startem biznesu? Taka żywa reklama?

- Nie. Zbieg okoliczności. Brodę zapuściłem już dużo wcześniej.

 

Celowo pytam, bo mnie natura wyposażyła w tym względzie skromniej, nad czym ubolewam. Trudno mieć brodę?

- To kwestia genetyki raczej, ale słuchaj… zarost można teraz stymulować. Mamy nawet w sprzedaży coś takiego, jak kartacze. To takie szczotki z włosia dzika, które służą właśnie pobudzaniu zarostu u mężczyzn. To nie są drogie sprawy. U nas są takie po czterdzieści złotych. Mój wspólnik bardzo chwali sobie efekty stosowania takiej szczotki.

Reklama

 

Przy obfitym zaroście jak często należy pielęgnować brodę, by uniknąć powabu Rumcajsa, tudzież leśnego dziada?

- Co dwa tygodnie warto poświęcić temu trochę czasu. Wiele zależy od długości, gęstości brody i ambicji. Z pewnością są też mężczyźni, którzy pielęgnują zarost codziennie.

 

Nie chcę snuć jakichś teorii spiskowych, ale zauważyłem, że więcej brodaczy pojawiło się na naszych ulicach wraz upowszechnieniem się wizerunku amerykańskich marines, ale też naszych wojaków, którzy walczyli w Iraku i później w Afganistanie. Broda, zarost były niczym dodatek do munduru. Zresztą talibowie na super ogolonych też nie wyglądali…

Reklama

- Czy ja wiem? Niekoniecznie łączyłbym te sprawy, ale możliwe.

 

No ale większego atrybutu męskości od brody, z którym możemy się obnosić na ulicy, nie ma? Tu chyba się zgodzimy? (śmiech)

- To prawda.

 

Wspomniałeś o wspólniku.

- Interes założyliśmy wspólnie z moim kuzynek, Piotrkiem Kińskim. Na pomysł wpadliśmy na zakrapianej imprezie u naszego przyjaciela. W trakcie rozmowy Piotrek zwrócił uwagę, że całkiem sporo chłopaków z Gryfina jeździ do barbera do Szczecina. Na początku byłem sceptyczny, ale jednak coś było na rzeczy. Gdy pojawiły się logo i szyld, wątpliwości ustąpiły i prężnie zabraliśmy się do pracy.

Reklama

 

Ile zajęło wam wdrożenie pomysłu w życie?

- Trzy, cztery miesiące naprawdę ciężkiej pracy. Z kuzynem mamy swoje inne obowiązki zawodowe i wygospodarowanie czasu było prawdziwym wyzwaniem.

 

Historia jest o tyle ciekawa, że wasza dwójka, z tego, co mi wiadomo, z tym rzemiosłem niewiele ma wspólnego.

- To prawda. To się zrodziło z naszego zainteresowania tematem. Aby to urzeczywistnić, sięgnęliśmy po pomoc pań, które profesjonalnie zajmują się męskim strzyżeniem brody i włosów.

 

Goleniem też?

- Na życzenie nawet brzytwą. Dla chętnych jest też opcja usuwania woskiem nadmiernego owłosienia z uszu i nosa.

Reklama

 

To boli chyba? Ale rozumiem, że faceci się nie skarżą.

- Nasze dziewczyny, Ania i Patrycja, mają spore doświadczenie, w tym te zbierane w szczecińskich salonach barberskich, także nie ma czego się bać. Poza tym są na tyle fajne, że warto zacisnąć zęby. (śmiech)

 

Powiedzmy zatem coś jeszcze o usługach.

- Strzyżenie włosów, modelowanie fryzury, mycie głowy na prośbę klienta. Do tego konturowanie, farbowanie i strzyżenie brody. Wszystko w oparciu o bardzo wysokiej klasy kosmetyki.

 

Takie usługi kojarzyć się mogą luksusowo. Jak to wygląda cenowo u was?

Reklama

- Samo strzyżenie włosów może być nieco droższe niż gryfińska średnia, ale w porównaniu z podobnymi usługami w Szczecinie wypadamy zdecydowanie bardziej korzystnie dla portfeli naszych klientów. Nasze ceny są adekwatne do wszystkiego, co im oferujemy. Przykładowo, za strzyżenie głowy i brody, z pełnym zastosowaniem kosmetyków, to koszt około stu złotych.

 

No to faktycznie.

- Warto przyjść i przekonać się o komforcie takiej wizyty. Nie bez przyczyny do urządzenia wnętrza zatrudniliśmy architekt Ewę Krupę, z której wysiłków jesteśmy bardzo zadowoleni. Nasz salon powstał z myślą o facetach, o ich potrzebach. Również z tego względu nie strzyżemy dzieci.

Reklama

 

Nie mają brody, wiadomo.

- (śmiech) To też, ale bardziej chodzi o spokój, skupienie, moment relaksu, odprężenia.  

 

W jakie dni macie otwarte? Czy trzeba się umawiać?

- Zapraszamy od poniedziałku do piątku od 8.00 do 18.00 i w soboty od 8.00 do 14.00. Polecam umawianie wizyt telefonicznie pod numerem 731 995 007. Fajnym rozwiązaniem jest też platforma booksy.com gdzie pod naszą nazwą 007 Barber Shop również można zamówić konkretną usługę i umówić wizytę.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama