Reklama

Gazeta Gryfińska: Ukraiński społecznik widzi u nas potencjał

Konstantyn Kuusk (36 lat) z Kremenczuka w centralnej Ukrainie, jest jednym z kilkuset uchodźców wojennych, którzy przyjechali do Gryfina. Chociaż porusza się na wózku inwalidzkim, prowadził dotąd intensywne życie. Jest wulkanem energii i pomysłów. W Gryfinie chciałby realizować się tak samo, jak w Ukrainie. Marzy o założeniu stowarzyszenia i uprawianiu sportu

Kiedy 24 lutego rozpoczęła się wojna w Ukrainie, nad domem Kosntantyna słychać było świst przelatujących rakiet. Mężczyzna z żoną i córką zmuszeni byli do częstych ewakuacji. Droga z ich domu do schronu zajmowała całej rodzinie 15 minut, bo ich córka, Natalia też jest chora. Dziewczynka od urodzenia cierpi na dziecięce porażenie mózgowe.

[...]

- Droga była dla nas trudna. Na granicy powiedziałem, że chcę jechać do Gryfina. Już wcześniej, przez wolontariuszy znaleźliśmy to miejsce. Mam siostrę, która mieszka w Szczecinie. Uciekła z Ukrainy kilka dni przed nami - mówi nam Konstanty Kuusk.

Reklama

[...]

Rodzina pana Konstantego ulokowana została w gryfińskim Ośrodku Sportu i Rekreacji na stadionie. Mieszka w jednym z domków letniskowych. Uchodźca jest też bardzo wdzięczny również Pawłowi Łopacie. Dzięki niemu mają zapewnione na ośrodku posiłki i jak mówi: „nie pozwala im umrzeć z głodu”. Ukrainiec zdążył przez dwa miesiące dobrze poznać nasze miasto. Nie chodzi tutaj o samą topografię, ale ocenił je pod kątem znawcy konwencji osób niepełnosprawnych. Ogólnie bardzo chwali dostępność większości instytucji i lokalną infrastrukturę.

Reklama

 

Obszerny artykuł o Konstantym Kuusku w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama