Reklama

Energetyk traci kluczowego zawodnika. Japończyk nie wróci do Gryfina

W dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej opisujemy porządki po poprzednim prezesie, które rozpoczęły nowe władze KSE. Sporo dzieje się też w kwestiach kadrowych

W poprzednim tygodniu pisaliśmy o decyzji nowego zarządu Energetyka Gryfino w sprawie przyszłości dotychczasowego szkoleniowca. Krzysztof Kubacki nie poprowadzi drużyny seniorów w rundzie wiosennej.

O powody tej decyzji zapytaliśmy prezesa Przemysława Urbańskiego. Piszemy o tym w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej. Sporo dzieje się też w kwestiach kadrowych.

Jeszcze przed meczem V rundy Pucharu Polski ZZPN do ojczyzny wrócił Souta Nakashima. Japoński rozgrywający, na pożegnanie powiedział, że niedługo da znać, czy wróci do Gryfina.

Reklama

- Jednym mówił, że przyjedzie na początek okresu przygotowawczego, innym że nie - usłyszeliśmy od zawodników.

Dziś wiemy, że Souty nie zobaczymy już przy ulicy Sportowej.

- Odezwał się i przekazał, że ma już nowy klub - usłyszeliśmy dzisiaj w klubie.

- Nie zaadaptował się. Piłkarsko był bardzo dobry, ale istniała bariera komunikacyjna. Souta nie mówił nawet po angielsku, jedynie po japońsku - przekazali nam członkowie drużyny.

W odróżnieniu od Hiszpana, z którym mieszkał wspólnie przy ulicy Łużyckiej, nie podjął pracy zawodowej (miał wsparcie rodziców, którzy utrzymywali go przez ostatnich kilka miesięcy).

Reklama

Jeżeli zaś chodzi o Sebastia Llado Ponsa, cały czas przebywa w Gryfinie, ale nie wiadomo, czy zostanie w zespole. Jest to podyktowane również zmianą władzy w KSE. 25-latek nie wie na czym stoi, ani co dalej będzie z drużyną.

- Bardzo chciałbym jednak zostać, bo dostałem szansę i chcę podziękować. Mam świadomość, że nie pokazałem jeszcze nic szczególnego, a chcę zostać dobrze zapamiętanym przez kibiców - powiedział nam Llado Pons.

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama