Wczoraj pojawiły się doniesienia o tym, że Energetyk zostanie ukarany walkowerem za mecz z Odrą Chojna
Derby powiatu gryfińskiego zakończyły się remisem 2:2, co w Gryfinie zostało przyjęte jako sukces. Odra Chojna uchodzi za najmocniejszy zespół w stawce i faworyta do awansu.
Wczoraj wieczorem zaczęły pojawiać się jednak doniesienia o weryfikacji rezultatu i ukaraniu Energetyka walkowerem. Na stronie "Łączy nas piłka", która jest oficjalną platformą piłkarskiego związku, w składzie "Energii" widniał bowiem Szymon Nikitiński, który nie zagrał w meczu. Grał za to jego starszy brat - Mateusz.
Jak udało nam się ustalić, doszło do pomyłki, lecz nie z winy gryfińskiego klubu.
- Po meczach sędziowie wpisują na "ŁNP" nazwiska zawodników z protokołu. Arbiter tego spotkania miał całą listę zawodników klubu, na której Mateusz i Szymon znajdują się obok siebie. Zamiast Mateusza, przypadkowo zaznaczył Szymona. Takie pomyłki zdarzają się często. Energetyk może być spokojny - usłyszeliśmy dzisiaj w ZZPN.
Cała sprawa z walkowerem jest więc wyłącznie burzą w szklance wody. Zwłaszcza, że nie ma mowy o "donosie" ze strony Odry Chojna, jak w komentarzach na naszym portalu sugerował jeden z czytelników.
- Taka sprawa nie wpłynęła do związku - dowiedzieliśmy się w ZZPN.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze