Reklama

Deszczówką zalewają nam domy

Krajnik to mała miejscowość, licząca 173 mieszkańców. Może dlatego, jak twierdzi jej sołtys, wszyscy są ze sobą mocno zżyci. Jednak nawet wspólnymi działaniami nie są w stanie przeciwstawić się wszystkim bolączkom, jakie dotykają ich miejscowość

Przy wjeździe do Krajnika problemy mieszkańców miejscowości nasuwają się same. Pierwszy znajduje się pod kołami naszego samochodu. Jazda po wyłożonych na drogach miejscowości płytach betonowych, nie należy do najprzyjemniejszych.

- Naszym marzeniem jest nowa droga – mówi Sebastian Jazdowski, sołtys Krajnika.

Z obecnej nie mogą już korzystać samochody ciężarowe, jednak przejeżdżanie autobusów powoduje drgania ścian w domach. Pod drogą przebiega kilkudziesięcioletni rurociąg. Jak mówi sołtys, jest obawa, że niedługo będzie można spodziewać się jego liczniejszych awarii. Ograniczenie prędkości i zły stan nawierzchni nie przeszkadzają niektórym kierowcom w szybkiej jeździe przez Krajnik.

Reklama

- Po opadach deszczu na drodze zalegają kałuże i gdy ktoś szybko przejeżdża, to elewacje naszych domów bywają zalewane. Później deszczówka ścieka nam po ścianach, które robią się brudne i wilgotne – opowiada sołtys.

O nową drogę nie raz już się starano u zarządcy, którym jest powiat, jednak zawsze bezskutecznie. Tłumaczy się to brakiem środków w tegorocznym budżecie i obietnicami, że może znajdą się one w przyszłym. Domy stoją praktycznie przy samej drodze, ponieważ tak nakazuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Jego zmiana może nastąpić prawdopodobnie w 2017 roku. Wtedy też mieszkańcy mają zyskać możliwość budowy ekologicznych przydomowych oczyszczalni ścieków. W miejscowości nie ma również chodników.

Reklama

- Gdyby każdy jeździł zgodnie z przepisami, nie byłoby tak źle – uważa sołtys. - Od czasu do czasu pojawia się patrol policyjny, aby ostudzić zapędy kierowców – dodaje.

Sebastian Jazdowski chwali mieszkańców swojej miejscowości. Jak mówi, rada sołecka nie liczy 5 osób, jak jest formalnie zapisane, ale tak naprawdę kilkadziesiąt osób, ponieważ wszyscy aktywnie angażują się w życie sołectwa.

- Dużo robią sami mieszkańcy. Można powiedzieć, że ja jestem tylko łącznikiem w załatwianiu spraw w urzędzie – przyznaje sołtys.

Reklama

W miejscowości odbywają się co roku trzy duże imprezy. Pierwszą jest majowy Festyn po Góralsku. Kolejne to dzień sportu, w którym uczestniczy także młodzież z innych miejscowości, oraz dzień seniora. Jak przyznaje sołtys, fundusz sołecki Krajnika jest niewielki i wynosi ponad 12 tys. zł. W ostatnich latach jego część przeznaczano na doposażenie i wyremontowanie świetlicy wiejskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama