Reklama

Czy powiat rozsądnie wydaje kasę podatników? Kto otrzymuje najwięcej?

Do Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego wpłynęło pismo, które podaje w wątpliwość jednoczesne sprawowanie funkcji przez Pawła Sławińskiego: radnego powiatowego oraz pełnomocnika w firmie swojej żony. Według donosu, jaki wpłynął do wojewody, żona radnego przyjęła płatne zlecenia od starostwa powiatowego. Sprawą zajęły się wszystkie komisje w powiecie, a przewodniczący rady powiatu poprosił o opinię prawną. Ostateczną decyzję o losach radnego podjąć może jednak wojewoda nadzorujący samorządy. Przy okazji kontroli zleceń ogłoszeń prasowych ze starostwa powiatowego do portalu chojna24.pl, powiat przygotował wykaz wszystkich ogłoszeń zleconych do mediów na przestrzeni lat 2015-2017.

Zasadność części zleceń może dziwić. Nijak ma się cena do tego, jaką skutecznością wykazać może się dany tytuł prasowy, czyli ilu odbiorców ma dana gazeta czy portal. Gazeta Gryfińska w latach 2015, 2016 czy w 2017 plasuje się za tytułami o znacznie niższym nakładzie i sprzedaży (Gazeta Chojeńska czy Nowe 7 Dni Gryfina). Ani jednego zlecenia nie otrzymał nasz portal, egryfino.pl, mimo że portale chojna24.pl (prowadzony przez radnego powiatowego, a należący do jego żony) oraz igryfino.pl, którego wydawca jeszcze kilka lat temu pracował w starostwie (3.10.2011 r. – 24.05.2012 r.), a jego żona pełniła funkcję radnej w poprzedniej kadencji, ogłoszenia otrzymali. Poniżej podajemy kwoty zleceń do poszczególnych wydawców za konkretne lata oraz komentarz.

 

Reklama

Kwoty oznaczają sumę wartości wszystkich zleceń udzielonych przez cały rok:

Rok 2015
Nowe 7 Dni Gryfina – 1542,42 zł
Agora – 1209,58 zł
Gazeta Gryfińska – 848,70 zł
Chojna24.pl – 750 zł
Gazeta Chojeńska – 688,8 zł
Kurier Szczeciński – 128,9 zł
igryfino.pl – 0 zł
egryfino.pl – 0 zł

Rok 2016
Gazeta Chojeńska – 1082,40 zł
chojna24.pl – 900,50 zł
igryfino.pl – 860 zł
Nowe 7 Dni Gryfina – 830,25 zł
Gazeta Gryfińska – 755,12 zł
Kurier Szczeciński – 255,84 zł
egryfino.pl – 0 zł

Rok 2017 (do listopada)
Gazeta Prawna – 1087,96 zł
Gazeta Chojeńska – 1033,2 zł
Nowe 7 Dni Gryfina – 774,90 zł
Gazeta Gryfińska – 762,6 zł
Kurier Szczeciński – 364,42 zł
igryfino.pl – 280 zł
chojna24.pl – 246 zł
egryfino.pl – 0 zł

Reklama

 

Komentarz

Czy może być sprawiedliwie?

Tak, funkcję wicestarosty pełni mój ojciec. Jak wynika jednak z przedstawionych obok danych, nie ma to przełożenia na liczbę zleceń do mojego tytułu prasowego. Ba, znacznie więcej zleceń i kwot wędruje do innych tytułów prasowych. Nie żalę się ani nie chcę niniejszym materiałem zmienić tej sytuacji. Pragnę jedynie nakreślić rzeczywisty obraz sytuacji.
Należący do mnie portal (egryfino.pl) nie otrzymał dotychczas ani jednego zlecenia ze starostwa powiatowego! W przeciwieństwie do igryfino.pl, którego wydawca pracował w starostwie, w czasie, gdy jego żona pełniła funkcję radnej powiatowej. Również nasza gazeta o największej sprzedaży w powiecie plasuje się za innymi tytułami. Jak te dane mają się więc do pojawiających się na pewnym portalu zarzutów o faworyzowaniu wydawanych przeze mnie mediów? Na podstawie powyższych liczb widać, że to banalna manipulacja, bo dane te trudno podważyć.
Kilka tygodni temu z jednej z lokalnych instytucji wypłynęło zlecenie do lokalnych mediów, promujące imprezę kulturalną. Wszyscy wydawcy gazet oraz portali otrzymali taką samą kwotę za umieszczenie tych materiałów. Co istotne, nie była brana pod uwagę skuteczność gazet czy portali. Nie była brana również liczba wydawanych produktów. Nieważne więc, czy ktoś prowadzi portal i gazetę, a inny tylko jedno medium. Nieistotne, że ktoś chcąc stworzyć lepszą gazetę czy portal, co generuje większe koszty utrzymania całej firmy, a inny robiąc to w pojedynkę ma gorsze wyniki poczytności. Wszyscy dostają tyle samo – zapewne po to, „by był spokój”, no i aby pan X nie oszkalował instytucji organizującej imprezę. Czy to rozsądne gospodarowanie publicznymi pieniędzmi? Odpowiedź jest banalna. Oczywiście, że nie. Wszakże pojutrze ktoś może założyć dwustronicową gazetę, drukowaną w nakładzie 5 sztuk i domagać się identycznego traktowania jak pozostali. To oczywiście skrajność, ale obrazująca, do czego może prowadzić taka polityka. Bo przecież dlaczego starostwo tylko za jedno ogłoszenie do Gazety Prawnej zapłaciło niemal 1100 zł, czyli więcej niż kosztują roczne publikacje w niektórych lokalnych tytułach prasowych? Właśnie dlatego, że to tytuł lepszy od pozostałych mediów, bo docierający ze swoimi materiałami do znacznie większej grupy osób.
To skuteczność danego tytułu, czyli liczba realnych odbiorców powinna w największym stopniu decydować o przeznaczeniu publicznych pieniędzy, podobnie jak wygląda to w przypadku podmiotów prywatnych, gdzie zarządza się własnymi pieniędzmi. Głównym wyznacznikiem dla sektora prywatnego jest realna liczba odbiorców danego medium. Tymczasem dla instytucji liczą się najwyraźniej inne czynniki. Dlaczego urzędnicy nie biorą pod uwagę liczby odbiorców danego tytułu prasowego czy portalu? To pytanie pozostaje wciąż bez odpowiedzi.
Już dawno powinny być opracowane systemy wydatkowania publicznych pieniędzy na promocję wydarzeń i zleceń ogłoszeń w mediach lokalnych. Czy to problem, aby stworzyć dokument, w którym znalazłyby się takie dane jak: nakład gazety i realna liczba osób czytających jeden egzemplarz i na ich podstawie obliczyć średnią skuteczność z poprzedniego roku, a zlecenia podzielić pomiędzy lokalne media proporcjonalnie do liczby odbiorców? Musi być przecież jakiś sprawiedliwy system.

Reklama

Kamil Miler

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama