Od lat bolączką mieszkańców Drzenina są poniszczone chodniki. W tej sprawie już nieraz pisali do zarządcy, jednak cały czas bezskutecznie. Pod ostatnią petycją podpisała się ponad setka mieszkańców. To dużo, tym bardziej że mieszka tam łączne 280 osób, w tym dzieci
Edward Wąsiel, sołtys miejscowości, na pytanie o główne problemy mieszkańców bez najmniejszego zastanowienia od razu wymienił chodniki. W większości są one w katastrofalnym stanie. Jak mówi, po wojnie nikt nie budował u nich nowych.
- Pamiętam jak w latach 70., gdy chodziłem do podstawówki, w czynie społecznym je poprawialiśmy – wspomina sołtys.
Od tamtego czasu tylko niszczeją. W sprawie ich naprawy w 2009 roku, gdy po raz pierwszy Edward Wąsiel był sołtysem, zostało wysłane pismo do zarządcy drogi. Po czterech miesiącach z powiatu przyszła wiadomość, że nie ma pieniędzy na tę inwestycję. We wrześniu 2015 roku ponownie mieszkańcy spotkali się, aby o tym pomówić. W ciągu dwóch dni zebrano 120 podpisów pod petycją dotyczącą wykonania chodników.
- Nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi, ale mamy nadzieję, że w końcu nam się uda doprowadzić do ich naprawy – mówi sołtys.
Jak tłumaczy, gdyby sołectwo miało taką możliwość, to pieniądze z funduszu sołeckiego przeznaczone zostałyby na ten cel. Jednak zarządcą jest powiat, nie gmina i jak mówi sołtys, nie mogą tego zrobić. A to, że nie są to puste słowa, mieszkańcy udowodnią już w ciągu najbliższych dwóch lat.
- Z funduszu sołeckiego 10 tys. zł przeznaczyliśmy na modernizację drogi gminnej – informuje Edward Wąsiel. – Jest bardzo nierówna, przejeżdżając można sobie zniszczyć samochód – dodaje.
Mogliśmy się o tym przekonać, jadąc nią podczas wizyty u sołtysa. Trzeba to robić bardzo wolno i ostrożnie, inaczej można zniszczyć podwozie w aucie. Pieniędzy na nową drogę nie ma, jednak sołtys liczy, że modernizacja powinna ułatwić mieszkańcom życie. Rok później sołectwo chce sfinansować naprawę chodników znajdujących się przy drodze gminnej. Mimo planowanych inwestycji, organizowane również będą festyny. Jak co roku, tak i w 2016 zorganizowane będą dwie imprezy w Drzeninie. Pierwsza z okazji Dnia Dziecka, połączona z początkiem wakacji, druga zaś pod koniec sierpnia, na ich zakończenie.
- Wcześniej zawsze zapraszaliśmy jakiegoś muzyka, ale mieszkańcy uznali, że nie ma takiej potrzeby – mówi sołtys. – Mamy zakupiony sprzęt grający, sami zadbamy o oprawę muzyczną – dodaje.
Zostanie jeszcze zmodernizowany plac zabaw, ponieważ obecne konstrukcje są spróchniałe i należy je wymienić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze