Wczoraj odbyła się sesja absolutoryjna w Gminie Gryfino. Aby Mieczysław Sawaryn otrzymał absolutorium za rok 2018 od radnych, musiała za tym zagłosować bezwzględna większość, a więc co najmniej 11 radnych. Poparło go jednak tylko dziewięciu. Sam jak mówił, spodziewał się tego. Wszakże w radzie rządzą jego oponenci
Głosowanie byłe łatwe do przewidzenia, tym bardziej, że w sali obrad zabrakło dwóch radnych z komitetu M. Sawaryna (Kozakiewicza i Namiecińskiego). Gdyby byli, burmistrz otrzymałby absolutorium – dość sensacyjnie, bo przecież w tej kadencji ma mniejszość w radzie, a PiS i KO utworzyli nieformalny układ.
W internecie zawrzało. Na profilach facebookowych osoby związane z Gryfińską Inicjatywą Samorządową stanowczo odniosły się do takiego głosowania w jednej z najważniejszych uchwał w roku. Rzadko kiedy dochodzi do tego, aby na szczeblu samorządowym organ wykonawczy nie otrzymał absolutorium od organu uchwałodawczego.
- Jest dla mnie niepojętym, jak można głosować nie merytorycznie w sprawie absolutorium. Według niektórych radnych podstawą do nieudzielenia wotum zaufania były nie kwestie wykonania budżetu czy opinia RIO, a niechęć do osoby, czy bliżej nieokreślone kryteria, których sami zainteresowani nie potrafili sprecyzować – pisał były radny Łukasz Kamiński.
- Dochody zrealizowane, wydatki zrealizowane, opinia komisji rewizyjnej jednogłośnie pozytywna, opinia RIO pozytywna i to wszystko za mało, by udzielić absolutorium. Nie znam przypadku w polskim samorządzie, by radni opracowujący wniosek o udzielenie absolutorium i popierający go w głosowaniu komisyjnym, nie zgodzili się sami ze sobą w głosowaniu na forum rady. Niech mieszkańcy ocenią to samodzielnie, Gmina Gryfino chyba skręca niebezpiecznie – taki wpis umieścił z kolei Paweł Nikitiński.
- Najzabawniejsze jest to, że za poprzedniego burmistrza niektórzy ówczesni i teraz aktualni radni głosowali za absolutorium, pomimo negatywnego stanowiska RIO! Wczoraj głosowali przeciw – tak komentuje Kamil Frelichowski.
- Nieudzielenie absolutorium wymaga wykazania i uzasadnienia, że w związku z niewykonaniem istotnych zadań określonych uchwałą budżetową doszło do kwotowego naruszenia granic wydatków – i to z winy organu wykonawczego. W trakcie dyskusji podczas procedowania uchwały absolutoryjnej nie padły żadne zarzuty, które mogłyby skutkować nieudzieleniem absolutorium. Wręcz przeciwnie, opinia komisji rewizyjnej, która powinna uwzględniać kryterium legalności, rzetelności, celowości i gospodarności oraz odnosić się do przestrzegania dyscypliny budżetowej, badając wszystkie wymagane dokumenty, rekomendowała radzie udzielenie absolutorium. Tak nie wolno postępować – tak w jednym z komentarzy napisała Elżbieta Kasprzyk, była przewodnicząca rady, zasiadająca w obecnej radzie z ramienia GIS.
Na profilach radnych, którzy nie udzielili absolutorium burmistrzowi cisza. Nam jednak udało się z nimi porozmawiać. Andrzej Urbański mówi o braku możliwości weryfikacji celowości wydatków, gdyż miał utrudniony dostęp do informacji publicznej. Maciej Puzik z kolei zwraca uwagę, że zła forma finansowania hali - zbyt duży jego zdaniem projekt – pochłonęła pieniądze, które można byłoby przeznaczyć na inwestycje choćby w kulturze (Pałacyk pod Lwami czy GDK). Pełne ich wypowiedzi, a także komentarz burmistrza oraz przedstawienie ewentualnych konsekwencji nieudzielenia absolutorium – w najbliższym wydaniu Gazety Gryfińskiej!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze