Zaglądamy na południe powiatu gryfińskiego. A konkretnie do Chojny, gdzie powstaje właśnie lista Prawa i Sprawiedliwości, w wyborach do powiatu gryfińskiego
W okręgu wyborczym, skupiającym gminy Chojna i Cedynia, liderem listy Prawa i Sprawiedliwości zostanie Andrzej Szelążek.
- Mogę to potwierdzić. Jestem w trakcie kompletowania wspólnej listy PiS i Suwerennej Polski. Znajdzie się na niej siedem osób, w tym zgodnie z parytetem co najmniej trzy kobiety. Mam być "jedynką" do powiatu - przekazał nam były dyrektor Regionalnej Dyrekcji Państwowych Lasów w Szczecinie.
Nie chciał zdradzić innych nazwisk ("Zbieram deklaracje, oświadczenia i listy poparcia. Zgłoszę je w poniedziałek i wtedy będziemy mogli porozmawiać"), przyznał jednak że natknął się na problemy ze skompletowaniem listy.
- Ludzie są zastraszani. Popierają Zjednoczoną Prawicę, ale boją się startować z jej listy do samorządu - przekazał Szelążek.
Zapytaliśmy czego się boją.
- Jak to czego? Boją się popierać, bo są zastraszani przez inne partie - wytłumaczył.
Spytaliśmy, o których mowa.
- O tych, które są u władzy - padło w odpowiedzi, wraz z szerszym tłumaczeniem. - Jeśli nawet mowa o indywidualnej osobie, mającej działalność prywatną, to często są one uzależnione od projektów, np. z Urzędu Marszałkowskiego. Boją się, że stracą dofinansowanie do działalności swojej firmy, jeśli zadeklarują się jako sympatycy PiS, czy Suwerennej Polski. To samo dotyczy również pracowników instytucji państwowych, rożnych urzędów - wylicza Szelążek.
Jak dodaje, sam się nie obawia.
- Nie należę do partii politycznej. Zwykle startowałem do samorządu gminnego z inicjatyw lokalnych, ale teraz zrobię to pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości. By pokazać, że się nie boję - mówi Szelążek, akcentując swój heroizm.
Czyni tak nie pierwszy raz. Kandydatem PiS był bowiem w 2018 r. w wyborach do Sejmiku Województwa (2 757 głosów i brak mandatu) oraz rok później do Sejmu RP, gdy zyskał 2 217 głosów. Po raz ostatni na liście tej partii znalazł się w październiku 2023 r.
Zyskał wówczas 3537 głosów, z czego nie do końca był zadowolony.
- Liczyłem na około 5000 - mówił w powyborczej rozmowie na łamach gryfinska.pl.
Zadowolony mógł być za to ze swojego wyniku w rodzimej gminie Chojna. Na Szelążka zagłosowało tam 1 028 wyborców. Był to najlepszy rezultat ze wszystkich kandydatów (również tych z KO), co przyczyniło się do wygranej PiS na opisywanym terenie.
Nie dziwi więc, że władze partii zdecydowały się jeszcze raz postawić na "sprawdzonego konia". W przypadku Szelążka pasowałoby również stwierdzenie, że "starych drzew się nie przesadza". Mowa bowiem o leśniku w trzecim pokoleniu, choć jak sam twierdzi: chyba już niedługo.
- Po zmianie władzy straciłem swoje stanowisko. Tzn. zostaną z niego zwolniony z dniem 21 czerwca, bo aktualnie przebywam na urlopie do poratowania zdrowia. To co nowy rząd robi z lasami, to są zbójeckie działania. Doszli do władzy, niech stawiają na "swoich", ale powinni być to ludzie kompetentni. Niech sympatyzują z daną partią, ale będą specjalistami, a nie ludźmi, którzy mówią to, co dostaną odgórnie do zrobienia - mówi Szelążek, który niedawno został zwolniony ze stanowiska dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie.
Został nim w 2018 r., za czasów rządów PiS.
- Nigdy nie sądziłem, że zajdę tam gdzie zaszedłem. Myślałem, że zawsze będę „tylko” leśnikiem - przyznawał na łamach "Gryfińskiej".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wywalili go z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych to rwie się do koryta radnego...
Co nas to obchodzi. Ważniejsze Co uzgodniono po wczorajszym spotkaniu z nowym prezesem wód polskich w sprawie śluzy przy działkach i przystani kajakowej? Napiszcie coś.
A co mnie obchodzi twoja działka? Zadzwoń sobie do wód polskich i się dowiedz jeśli jesteś ciekawy
Czy ten koleś od nie jest na urlopie zdrowotnym z pensja dyrektorską po grudniowej ewakuacji z lasów państwowych?To w końcu jest chory czy zdrowy?Byle do koryta.
To prawda bez pomocy Dymera i Hoca nigdzie by nie zaszedł! Chętnie robił potrzebne przelewy co wykazał NIK. Trzeba mieć tupet. Zięciu dalej ma stołek w dyrekcji?
Tak Pan były dyrektor jest na podratowaniu zdrowia bawiąc się w wybory. Myślałem że jest Pan ciężko chory a tak naprawdę uciekł Pan na urlop zdrowotny żeby czasami mnie że stanowiska nie wyrzucili...a tu niespodzianka jednak się udało:) i bardzo dobrze bo wystarczyło już tych kolesiowskich stanowisk. Zaszedł Pan tak wysoko w lasach tylko i wyłącznie przez partię PiS. Nie przez bycie dobrym leśnikiem tylko dobrym politykiem PiS

Wywalili go z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych to rwie się do koryta radnego...
Co nas to obchodzi. Ważniejsze Co uzgodniono po wczorajszym spotkaniu z nowym prezesem wód polskich w sprawie śluzy przy działkach i przystani kajakowej? Napiszcie coś.
A co mnie obchodzi twoja działka? Zadzwoń sobie do wód polskich i się dowiedz jeśli jesteś ciekawy