Na dzień przed uroczystą Akademią w Elektrowni Dolna Odra z okazji tegorocznego Dnia Energetyka, jest bardzo gorąco na linii związkowcy – władze oddziału i spółki. Strona społeczna jest oburzona faktem, że nikt z jej przedstawicieli nie będzie mógł zabrać głosu. Tymczasem do Nowego Czarnowa osobiście wybiera się prezes PGE GiEK – Jacek Kaczorowski. Jak – po ostatnich decyzjach zarządu spółki o przedwczesnym wygaszeniu elektrowni - jego przyjazd odbiorą pracownicy w Nowym Czarnowie?
To będzie inna akademia niż zwykle. Co prawda, znowu dojdzie do wręczenia odznaczeń i dyplomów dla jubilatów, pracujących od lat w zakładzie, ale klimat, będzie znacząco odmienny od tego jaki panował tam przez równo 50 poprzednich lat. Jak określają niektórzy, wobec decyzji o zaprzestaniu produkcji energii elektrycznej z końcem 2025 roku, to będzie stypa, a nie święto.
Na dość odważny krok zdecydował się prezes PGE GiEK. Zaledwie kilka tygodni po wyżej przytoczonej decyzji wybiera się osobiście do Nowego Czarnowa. Odwagi zabrakło jednak władzom spółki, w sprawie wniosku strony społecznej. Związki zawodowe chciały zabrać głos podczas uroczystości.
- Wnioskowaliśmy o możliwość zabrania głosu i wystąpienia m.in. z życzeniami dla pracowników. Otrzymaliśmy stanowisko dyrekcji, w którym czytamy: „przyjęte zostało, że podczas obchodów Dnia Energetyka, zarówno w centrali, jak i w oddziałach spółki, głos zabierają jedynie przedstawiciele zarządu grupy i spółki, dyrektor oddziału, a także przedstawiciele władzy i osoby duchowne” – przytoczyli odpowiedź związkowcy w specjalnym piśmie.
Taką decyzję oceniają bardzo krytycznie.
- Uniemożliwienie wystąpienia, a co za tym idzie pomijanie przedstawicieli pracowników jest przez nas oceniane jako działanie obrazujące ignorancję i pogardę dla ustawowo umocowanych przedstawicieli załogi – piszą związkowcy, dodając, że każdy powinien mieć prawo do wolności wypowiedzi. – Wielka szkoda i rozczarowanie takim modelem postępowania dyrekcji oddziału i wytycznymi centrali spółki z Bełchatowa. […] W Dolnej Odrze prawo do wolności słowa zostało zdeptane i uznane za niepożądane oczekiwanie – dodają związkowcy, pisząc, że z szacunku do jubilatów i odznaczonych wezmą udział w akademii, „lecz klaskać po wystąpieniach – nie będziemy”.
Dosadny w osądach był również Mieczysław Jurek, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność Pomorza Zachodniego. On odpisał do dyrektora oddziału, że na jubileusz 50-lecia EDO nie przybędzie.
- Decyzja ta jest wyrazem sprzeciwu i niezgody na traktowanie strony społecznej jak przedmiotu, a nie podmiotu w przebiegu działalności Oddziału EDO i nieuszanowaniu przedstawiciela ustawowego załogi w prawie do zabrania głosu – odpisał M. Jurek. – Pozostawienie w obecnej, trudnej sytuacji, przywileju skierowania słów do załogi jedynie przedstawicielom zarządu grupy i spółki, dyrektorowi oddziału, a także przedstawicielom władzy i osobom duchownym, jest przykładem braku szacunku, buty oraz arogancji pracodawcy i zarządzających centralą spółki w Bełchatowie – dodał przewodniczący NSZZ Solidarność na Pomorzu Zachodnim.
Uroczystości rozpoczną się jutro o godz. 10.30 Mszą Świętą w intencji Energetyków w kościele pw. NNMP w Gryfinie. O godz. 12.00 rozpocznie się natomiast uroczysta akademia na terenie EDO. Oprócz opisanych już przemówień, wręczone zostaną odznaczenia i dyplomy dla jubilatów z EDO. Przed, w trakcie oraz po uroczystości, nie zabraknie zapewne wielu rozmów o przyszłości (być może już bardzo krótkiej) tego zakładu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przed świętem z okazji dnia Energetyka PGE czaruje związkowców dwoma kotłami na biomasę Kaczorowski też będzie jutro czarował parę dni po święcie czar pryśnie.
A może by tak nikt ręki mu nie podał podczas wręczania blaszek zamiast bić brawo podczas głupiego przemówienia.Nie pytać o zgodę tylko walczyć za co braliście związkowcy kasę? Pokażcie że macie jaja.

Przed świętem z okazji dnia Energetyka PGE czaruje związkowców dwoma kotłami na biomasę Kaczorowski też będzie jutro czarował parę dni po święcie czar pryśnie.
A może by tak nikt ręki mu nie podał podczas wręczania blaszek zamiast bić brawo podczas głupiego przemówienia.Nie pytać o zgodę tylko walczyć za co braliście związkowcy kasę? Pokażcie że macie jaja.