Reklama

Zmarnowany sezon Energetyka Gryfino?

To nie była łatwa runda dla piłkarzy Energetyka. Podopieczni trenera Marcina Łapińskiego kończą jednak rozgrywki „nad kreską”. Zdaniem wielu, niezupełnie zasłużenie

Największą zmorą Energetyka, nie tylko w kontekście minionego sezonu, są kwestie kadrowe. Gdy działacze Energetyka decydowali, że seniorzy nie zagrają w okręgówce, tylko w A-klasie, tłumaczyli to chęcią odbudowy zespołu.

- Chcemy grać swoimi piłkarzami, wychowankami i klubową młodzieżą. W okręgówce, gdzie są silne zespoły jak choćby Flota Świnoujście, mogłoby się to nie udać. Chcemy ograć zawodników, stworzyć zespół i dopiero wtedy powalczyć w wyższej lidze – mówili.

Czy wobec tego, w ciągu minionych dziesięciu miesięcy udało się odbudować drużynę? Rzecz mocno wątpliwa. Z każdą kolejką piłkarzy w zespole było coraz mniej, wobec czego braki łatano juniorami, czyniąc to pod płaszczykiem ogrywania młodzieży.

Reklama

Często na mecze nie jeździli faktycznie najlepsi, lecz ci, którzy byli pod ręką. Najświeższym przykładem jest Damian Stefanowicz, rezerwowy bramkarz drużyny z WLJS, który w Ińsku zagrał jako skrzydłowy. Przypomina to zmierzch 3.ligi, gdy w polu występował Piotr Rusek, także nominalny bramkarz. Wtedy jednak mieliśmy do czynienia z upadkiem seniorskiej piłki w Gryfinie, a nie jak teraz, z hucznie ogłaszaną odbudową.

 

Więcej w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej. 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama