Wracamy do sprawy, którą opisaliśmy w sobotni poranek. Niestety, do naszej redakcji dotarły tragiczne informacje
- W miejscowości Plany pojazd osobowy zjechał do rowu. Osoba kierująca była zakleszczona w samochodzie. Strażacy wykonali dostęp do osoby poszkodowanej i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. W karatece osoba była reanimowana oraz przekazana zespołowi lotniczego pogotowia ratunkowego - przekazał nam "na gorąco" kpt. Przemysław Wiaderski z KP PSP Gryfino.
Dziś poznaliśmy szczegóły zdarzenia.
- Doszło do niego na drodze Troszyn-Mieszkowice, 14 marca, około godz. 17.20. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 45-letni kierujący pojazdem marki Seat, na łuku drogi nie dostosował prędkosci do warunków ruchu, stracił panowanie nad samochodem, po czym uderzył w przydrożną skarpę. W ciężkim stanie został przetransportowany przez LPR do szpitala - przekazał nam Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie.
Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie potwierdziła powyższe informacje.
- Zespół ratownictwa medycznego został zadysponowany do zdarzenia drogowego. Na miejscu wezwania znajdował się poszkodowany mężczyzna, lat ok. 50, z rozległym urazem głowy, urazem kończyny dolnej, w stanie nagłego zatrzymania krążenia. Po dokonaniu niezbędnych medycznych czynności ratunkowych pacjent w stanie ogólnym ciężkim został przekazany na pokład lotniczego pogotowia ratunkowego - mówi Natalia Dorochowicz, rzeczniczka WSPR.
Sprawę znamy też z relacji mieszkańców południa powiatu, którzy mówili o dużej ilości krwi w miejscu zdarzenia. To właśnie od czytelników z Mieszkowic uzyskaliśmy informację o tym, że 45-latek nie przeżył wypadku.
- To niestety prawda. Kierowca zmarł tego samego dnia w godzinach wieczornych - potwierdza Jakub Kuźmowicz.
Rodzinie i przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze