Złombol, to najdziwniejszy, najbardziej zwariowany i największy charytatywny rajd starymi, komunistycznymi samochodami na świecie. Od kilkunastu lat setki ekip z całej Polski przemierzają tysiące kilometrów, by nie tylko przeżyć przygodę życia, ale przede wszystkim – pomagać dzieciom z domów dziecka. Od początku istnienia rajdu, fundacja „Nasz Śląsk” przekazała na pomoc dzieciakom już ponad 15 milionów złotych! To pieniądze, które zostały przeznaczone m.in. na kolonie, obozy, kursy językowe, prawo jazdy, sprzęt sportowy, wsparcie psychologiczne czy remonty placówek - mówią nam Tomek i Kamila, którzy ponownie wystartują w tej imprezie. Poniżej kilka słów od nich.
W Złombolu bierzemy udział już po raz piąty. Nasza przygoda zaczęła się w 2018 roku, kiedy Tomek – główny sprawca zamieszania – spełnił swoje marzenie i wraz z przyjaciółmi ruszyliśmy starym gratem do Grecji. Cztery osoby, turystyczna lodówka i ponad 5000 kilometrów pokonanych bez luksusów, za to z ogromną pasją i sercem dla dzieciaków. W kolejnych latach były kolejne wyprawy: Turcja, Albania. Tarpanem przemierzyliśmy góry i doliny Bałkanów, kąpaliśmy się w lodowatych wodospadach Serbii, spaliśmy w sadach Chorwacji, podziwialiśmy widoki Czarnogóry, Macedonii, Rumunii i Węgier. Każda wyprawa to przygoda, nowe wyzwania i znajomości, które zostają na całe życie.
W zeszłym roku rzuciliśmy się na głęboką wodę i pojechaliśmy na północ – do Norwegii. Przejechaliśmy około 8500 kilometrów, odwiedziliśmy legendarne fiordy, pokonaliśmy Drogę Atlantycką, doświadczyliśmy białych nocy i przekroczyliśmy wrota Arktyki docierając na północny kraniec Norwegii do Nordkapp, a wszystko to naszym ukochanym złomem!
W tym roku również jedziemy Tarpanem! Tak, tym kultowym polskim „dostawczakiem”. Oficjalna meta rajdu znajduje się w Turcji, ale dla nas to nie koniec – my jedziemy dalej, aż do Gruzji. Czeka nas prawdziwa wyprawa przez Azję, pełna przygód i nieprzewidywalnych sytuacji. Tarpan wymagał gruntownego przygotowania – jak zwykle zajmuje się tym niezawodny mechanik Tomek, który potrafi rozłożyć auto na części i złożyć je z powrotem… w środku pustyni, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Jak co roku największym wyzwaniem, obok przygotowania samochodu i logistyki, jest zebranie funduszy. Niestety, w tym roku mniej firm wsparło nasz cel, jednak mamy ogromne wsparcie rodziny, przyjaciół i znajomych, którzy po raz kolejny okazali wielkie serducha. Szczególne podziękowania należą się firmom, które wspierają nas regularnie – jesteście niezastąpieni! (Wircom, Meble DUO, Conekotech, Unident Milicz)
Złombol to coś więcej niż rajd. To społeczność ludzi z pasją, którzy łączą przygodę z pomocą potrzebującym. Jesteśmy dumni, że możemy być częścią tej niesamowitej rodziny i już nie możemy się doczekać startu kolejnej edycji. Kierunek: Turcja i dalej do Gruzji
– Z tarpanem po marzenia.
Pozdrawiamy serdecznie
Załoga Mechanicznej Pomarańczy w składzie Kamila i Dziobek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze