Nie znamy przyczyn zamknięcia sklepu. Wnioskujemy jednak, że nie jest to chwilowa pauza, bo w środku zniknęło również wyposażenie wnętrz. Po miejscu, w którym można było kupić m.in. świeże ryby, został już tylko szyld. Szkoda, bo takich punktów w Gryfinie brak, mimo, że leżymy nad rzeką, a w mieście działa centrala rybacka...
Kto wie, być może właściciel zdecydował się na przenosiny, a może zawieszenie działalności w tych niełatwych dla drobnych przedsiębiorców czasach. Niezależnie od przyczyn, szkoda, że zniknął kolejny punkt handlowy. W coraz liczniejszych sieciówkach rzadko kiedy możemy nabyć lokalne produkty. To zazwyczaj wielkie konsorcja, które w przeciwieństwie do drobnych handlowców, nie zostawiają wypracowanych zysków ani podatków w naszym regionie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze