Otrzymaliśmy list od czytelniczki z Bań, w którym pisze o zachowaniu proboszcza z tamtejszej parafii przed i podczas ceremonii pogrzebowej.
LIST:
Chciałam opisać sytuację, która miała miejsce 22.01.2023. Otóż w naszej miejscowości odbywała się ceremonia pogrzebowa (jeśli można tak to nazwać) naszego mieszkańca A. Sz. (pełne dane do wiadomości redakcji – dop. red.). Jestem zbulwersowana postawą naszego tutejszego proboszcza!
Nasz mieszkaniec, który odszedł nie miał tu rodziny, ale miał sąsiadów, którzy zawsze pomagali, nasza Gmina także. Z tej przyczyny między innymi pochówek załatwiała gmina z zakładem pogrzebowym i wywiązała się w całości. Jestem wstrząśnięta zachowaniem proboszcza, gdyż nie odbyła się, ani msza za zmarłego, ani nie było zgody na wpuszczenie do kaplicy. Pytam się dlaczego?! Bo nie miał rodziny? Bo nikt na msze nie dał, to pochówek mu się nie należy, tylko pochowany jak najgorszy!
Mało tego, miało się zacząć o godz. 11, ale proboszcz zaczął wcześniej, bo chyba nie spodziewał się, że ktoś przyjdzie. To jest po prostu skandal. Jak tak można? Ten mieszkaniec udzielał się w pomocy na kościół, zawsze brał udział w przygotowaniu ołtarza w Boże Ciało, przy porządkach kościelnych.
Proszę Proboszcza! Dlaczego ksiądz z nim tak postąpił? Każdemu z nas należy się godny pochówek. Gdybyśmy wiedzieli, złożylibyśmy się na tą mszę. Tak się nie robi...
Dziękujemy Zakładowi pogrzebowemu za mszę, która odbędzie się za miesiąc. I sprawę na pewno zgłoszę dalej, do Biskupa.
Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze