Reklama

Zbierają pieniądze na aparat słuchowy dla 9-letniego Dimy

Dymitry ma dopiero 9 lat, a musiał przeżyć ucieczkę przed wojną z domu w Mikołajewie. Wraz z mamą i babcią uciekli przez najbliższą granicę z Rumunią, potem były Węgry, Słowacja i Polska. Tu znaleźli gościnę w prywatnym domu w Widuchowej

Niestety, tu nie skończyły się ich troski.

- Chłopiec zapomniał zabrać swojego aparatu słuchowego. Jest teraz w obcym kraju, w obcym domu i dodatkowo nie słyszy. Możemy tylko wyobrazić sobie jak trudna jest to dla niego sytuacja. Niedosłuch 2-giego i 3 stopnia był zdiagnozowany późno, bo dopiero w 3 roku życia. Wymaga intensywnej rehabilitacji słuchowej, którą zapewnią jedynie dobre aparaty słuchowe. Tylko dzięki nim może prawidłowo się rozwijać i gonić swoich rówieśników. Aparaty słuchowe są mu niezbędne do szybkiej aklimatyzacji w nowym otoczeniu, ale także do bezpiecznej zabawy - przekazał nam Paweł Wróbel, wójt gminy Widuchowa.

Reklama

Stąd apel: "Zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie dla chłopca, dajmy mu szansę rozwoju. Z góry bardzo dziękujemy za każdą wpłatę przybliżającą Dimę do świata dźwięków".

Pomóc chłopcu można TUTAJ.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama