W niedzielę 1 czerwca, pod Zakładem Karnym w Czarnem doszło do żałobnej pikiety. Rodzina i przyjaciele upamiętnili w ten sposób zmarłego Bartka
O śmierci 32-letniego mieszkańca Sswobnicy (gm. Banie) piszemy obszernie w aktualnym wydaniu "Gazety Gryfińskiej"
Rodzina zmarłego nie wierzy, że Bartek Miecznikowski zmarł ze względów naturalnych. W oczekiwaniu na wynik sekcji zwłok (zarówno prokuratorskiej, jak i wykonanej prywanie w PUM Szczecin) zorganizowali czuwanie pod Zakładem Karnym w Czarnem.
- Dzień był niefortunny, bo 1 czerwca odbywała się II tura wyborów prezydenckich, ale i tak mogliśmy liczyć na wsparcie przyjaciół oraz ludzi, których poruszył los Bartka - mówi Karolina, kuzynka zmarłego.
Do sprawy wrócimy, gdy pojawią się najnowsze ustalenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze