Czy ziemia gryfińskiego Parku Miejskiego kryje przedwojenne skarby? Tak twierdzą pionierzy naszego miasta, którzy wielokrotnie opowiadali na naszych łamach o niemieckim pomniku, który po wojnie został wrzucony do dołu i zakopany. Miejska legenda, czy najprawdziwsza prawda? Istnieje możliwość, że wkrótce się przekonamy
Pod koniec stycznia tego roku opublikowaliśmy artykuł na temat działań Grupy Historyczno-Eksploracyjnej Pomerania. Jej przedstawiciele, za zgodą władz gminy Widuchowa, rozpoczęli pracę nad wykopanie i renowacją pomnika, który przed wojną stał na jednym ze wzgórz w Fiddichow.
To Heldendenkmal, w wolnym tłumaczeniu „pomnik synków”, obiekt, który znajdował się niemal w każdej miejscowości na Pomorzu. Upamiętniał bowiem mieszkańców, którzy stracili życie na frontach I wojny światowej.
- Od II wojny światowej minęło wiele lat. Zmieniło się myślenie, dziś mało kto obawia się, że Niemcy wrócą, by zabrać swoje ziemie. Władze PRL nie dbały o niemieckie cmentarze i pomniki, pozwalając, by uległy zniszczeniu, a nawet dając społeczeństwu ciche przyzwolenie na to, by sami dokonali „demontażu”. O tych sprawach mówi się coraz głośniej, dzięki czemu znajduje się więcej osób, które chcą naprawić część dotychczasowych krzywd. Mamy nadzieję, że nasze działania zostaną odebrane właśnie w tych kategoriach – tłumaczył Grzegorz Gunia, radny i inicjator akcji, dodając, że gorącym zwolennikiem tych działań jest wójt Paweł Wróbel.
Publikując na portalu egryfino.pl i Facebooku zapowiedź tekstu, nie spodziewaliśmy się jakie emocje wywoła.
- Pamiętajmy też, że Niemcy w I wojnie światowej podobnie jak w II byli agresorami. Wojna ta kosztowała wiele milionów istnień ludzkich, a w momencie jej rozpoczęcia Cesarstwo Niemieckie było jednym z trzech zaborców. Dyskusyjna to jest sprawa – napisał jeden z czytelników.
Podobnych głosów nie brakowało. W tle dyskusji nieśmiało, niczym przebiśniegi, przewijały się komentarze o tym, że w powojennym Gryfinie też stały takie pomniki. I niewykluczone, że wciąż znajdują się na terenie miasta, co warto byłoby sprawdzić.
Więcej w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze