Reklama

Wspomnienia kibiców z Gibraltaru... czyli Portugalii

Czterech mieszkańców Gryfina wybrało się na mecz Gibraltar - Polska do portugalskiego Faro. Oto ich wspomnienia i zdjęcia

7:0 to jedno z wyższych zwycięstw reprezentacji Polski, mecz szczególny dla przeciwnika, który w ten sposób debiutował na miedzynarodowej arenie. Spotkanie obserwowała czwórka "naszych" kibiców, którzy tuż za poslką ławką rezerwowych rozwiesili flagę Gryfino. Wyjazd na mecz nie należał do łatwych, obywał się on w Portugalii (Gibraltar nie ma jeszcze odpowiedniego stadionu). Gryfinianie najpierw samochodem dotarli do Dortmundu, a potem samolotem do Portugalii.
Tak o pobycie opowiada jeden z wyjazdowiczów Arkadiusz Lebioda: Dosyć dawno rezerwowaliśmy miejsca, więc lecieliśmy za nieduże pieniądze. Mimo wolnych miejsc na trybunach były problemy z kupieniem biletów na miejscu. Dopiero póżniej Boniek powiedział, że UEFA przeznaczyła dla Polaków tylko 170 biletów na miejscu. "Polak potrafi", więc poprosiliśmy pierwszą napotkaną Portugalkę, aby kupiła nam bilety na siebie, tak też zrobiła. Naszym tropem poszły kolejne grupy Polaków, a pani "Portugalka" tego dnia zacierała ręce. Niestety nie mogliśmy przez to siedzieć w polskim sektorze, ale za to siedliśmy metr od naszej ławki rezerwowych. Wszystko zatem widzieliśmy jak na dłoni, a ja czekałem tylko na to kiedy Nawałka rzuci hasło bym się grzał :)
Faro i okolice piękne, polecam o każdej porze roku i to wcale nie za duże pieniądze.Trzeba znać tylko Jurka Kumika który był tam 20 razy...

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama