Choć to dopiero pierwszy sparing, cieszy dużo lepsza, niż w ostatnich miesiącach, gra gryfinian. Nadzieją napawają też zawodnicy, którzy w sobotę znów przywdziali koszulkę z herbem Energetyka
- Cały czas dzwonię do zawodników, codziennie się z kimś spotykam i namawiam do gry w moim zespole. Kilka dni temu odbyłem rozmowę w siedzibie klubu z siedmioma zawodnikami. Jestem zbudowany tym, co usłyszałem. Nie chcę mówić wszystkiego, ale na 90% przyjdzie tu 6-7 zawodników, którzy znacząco wpłyną na sytuację zespołu. Na razie podam tylko kilka nazwisk. Powrót zapowiedzieli: Żeglin, „Dymek”, Kaniecki, Purtak, Stelmasik – mówił przed tygodniem na naszych łamach Piotr Kaczyński.
Czytelnicy, którzy skontaktowali się z naszą redakcją, nie do końca wierzyli tym rewelacjom.
- Nowy trener Energetyka jest spoza Gryfina i może mieć dobre chęci, ale nie zna realiów. Ilu to piłkarzy obiecywało już, że wróci, ale nie robiło tego – skomentował jeden z lokalnych szkoleniowców.
Mimo wyczuwalnego w powietrzu defetyzmu, na pierwszych zajęciach Energetyka zjawiło się dwudziestu dwóch zawodników. W gronie tym znalazło się pięciu nowych graczy.
Czterech z nich zagrało w wygranym 8:0 sparingu z Mieszkiem Mieszkowice. Trzech to wychowankowie, a do tego 31-letni ofensywny pomocnik z przeszłością w 3.lidze.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze