Reklama

WOŚP zagra już w najbliższą niedzielę. Jednak w nieco innej formie niż zwykle

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ma grać do końca świata i o jeden dzień dłużej, więc nie ma prawa zatrzymać jej nawet epidemia koronawirusa. Obostrzenia mogą wręcz przyczynić się do pobicia kolejnego rekordu, gdyż organizatorzy przygotowali w tym roku nowe możliwości wpłacenia pieniędzy, między innymi poprzez puszki stacjonarne, do których wrzucane są datki już od połowy grudnia

29. Finał WOŚP odbędzie się w niedzielę 31 stycznia. Panujące obecnie obostrzenia powinny nieść za sobą ryzyko uzbierania mniejszej niż zwykle kwoty, ale uwzględniając panujące warunki, organizatorzy przygotowali nowe, alternatywne metody zbierania środków finansowych.

- W tej edycji nowością są puszki stacjonarne. Dostępne są w wielu punktach już od połowy grudnia i cały czas wrzucane są do nich pieniądze – mówi Krzysztof Nowak, szef gryfińskiego sztabu WOŚP.

W naszej gminie wydano 24 puszki. Najwięcej znajduje się w zakładach fryzjerskich.

Reklama

- Puszki są dostępne praktycznie u większości gryfińskich fryzjerów. Na początku było trudno z tą propozycją ruszyć, bo ludzie nie wiedzieli, w jaki sposób można je postawić. Jednak od momentu, gdy pocztą pantoflową rozeszło się, że nie jest to trudne, wielu przedsiębiorców zgłosiło się do nas samodzielnie. Dziennie spływało nawet osiem nowych wniosków – informuje K. Nowak, który dodaje, że te puszki zostaną odebrane i dostarczone do banku już w piątek (29.01).

Nowością jest również możliwość wpłaty do wirtualnej skarbonki, która – co ważne – zwiększy ogólną pulę zebraną przez nasz sztab. Link do takiej puszki znajdziecie na fanpejdżu gryfińskiego sztabu na portalu społecznościowym Facebook: WOŚP Gryfino. Zmianie ulegnie również tradycyjna licytacja podczas finałowego grania, bo tradycyjna impreza na pl. Księcia Barnima I nie odbędzie się.

Reklama

- Tutaj należy się ukłon w stronę władz miasta. Oferowano nam pomoc w każdej możliwej kwestii, ale niestety pewnych spraw nie możemy przeskoczyć, dlatego w tym roku nie będzie wielkoorkiestrowej imprezy w plenerze. Obostrzenia zakazu organizacji, mimo szczerych chęci, nie jesteśmy w stanie obejść – mówi Adam Lewiński, wiceszef sztabu WOŚP Gryfino.

Licytacja przeniesiona została więc do internetu. Takie posunięcie może również okazać się dodatkowym atutem.

- Przedmioty można licytować na platformie Allegro. Linki do poszczególnych licytacji udostępniamy na naszym Facebooku [będzie dostępny także na egryfino.pl – red.] – mówi K. Nowak, w Gryfinie znany również jako Novik.

Reklama

Licytacje nie będą ograniczały się do jednego dnia. Wystawiono już około 80 przedmiotów, a dłuższy termin może przyczynić się do uzyskania wyższych kwot podczas licytacji, które zostaną zakończone zostaną w dniu finału.

Niestety sytuacja sprawiła, że liczba wolontariuszy nie jest zbyt imponująca. Zgłosiły się 62 osoby, a jak przyznaje Adam Lewiński, w rekordowych latach było po 150, a nawet 200 wolontariuszy.

- Ale to było dawno temu i w innej galaktyce – w znany sposób żartuje A. Lewiński.

- Uważam, że 62 wolontariuszy to dobry wynik. Miałem obawy, że będzie ich mniej. Ze względu na pandemię nie mogliśmy liczyć choćby na nauczycieli, którzy zawsze werbowali wielu uczniów w swoich placówkach. W tym roku z wiadomych powodów nie mogli tego zrobić – mówi szef gryfińskiego sztabu.

Reklama

Jak co roku przeszkoleni przez policję wolontariusze wyruszą na gryfińskie ulice w niedzielę rano. Podczas zbiórki pieniędzy nie będzie problemów z zachowaniem wymaganej odległości, bo przy wyciągniętych dłoniach można zachować 1,5 m odstępu. Wolontariusze wyposażeni będą w środki ochronne, a zauważalna dla darczyńców zmiana polegać będzie na tym, że wolontariusze nie przykleją do ich kurtek serduszek WOŚP, a zgodnie z zaleceniami będą je przekazywać do rąk.

- Kontakt będzie ograniczony do minimum – przekazuje Adam Lewiński, którego zapytaliśmy też o budzące emocje zbieranie pieniędzy przy kościołach.

Reklama

- Nie chcemy, aby powstał konflikt. Wolontariusze są proszeni i instruowani, aby nie wchodzić na tereny kościelne – odpowiada.

- Mamy trochę szczęścia, bo podczas 29. finału wypada niedziela handlowa, jedna z niewielu w tym roku. Dzięki temu w mieście będzie większy ruch, a wolontariusze mogą uzbierać więcej datków przy gryfińskich centrach handlowych - dodaje K. Nowak.

Panowie z gryfińskiego sztabu proszę również, aby docenić pracę wolontariuszy miłym słowem.

- To dzięki nim wszystko się odbywa – uznaje A. Lewiński.

Reklama

Tegoroczny finał WOŚP będzie pełen nowych rozwiązań. Tego jak wpłyną na uzbieraną kwotę, dowiemy się dopiero po zakończeniu zbiórki. Nowe i zróżnicowane formy wpłat - pomimo mniejszej ilości - mogą przyczynić się do pobicia gryfińskiego rekordu, który został ustanowiony w 2019 roku i wynosi 90,09 tys. zł.

- Od wielu lat powtarzam, że fundacja nie idzie po rekord. My zbieramy pieniądze, żeby je wykorzystać w konkretnym celu. Zbieramy tyle, ile możemy. Miłe jest, jeśli co roku gromadzimy więcej pieniędzy. Mówimy wtedy - w cudzysłowie, że padł kolejny rekord. Miara dobroci płynącej od społeczeństwa jest jednak niepoliczalna – mówi A. Lewiński.

Reklama

Jaką kwotę uda się uzbierać w tym roku prawdopodobnie dowiemy się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Datki będą tradycyjnie liczone przez pracowników Banku Spółdzielczego w Gryfinie.

 

LINK DO FANPEJDŻU WOŚP GRYFINO:

https://www.facebook.com/sztabgryfinowosp

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama