W poniedziałek poinformowaliśmy o ucieczce adoptowanego niedawno psa o imieniu Togo. Do dziś nie udało się go odnaleźć. Są jednak pewne tropy, dlatego właściciele wychodzą z apelem do mieszkańców.
Dosłownie kilka dni temu Togo został przywieziony ze schroniska.
- Był bity przed adopcją. Jest płochliwy i bardzo przerażony. Nie jest agresywny – informują właściciele.
Podczas poniedziałkowego spaceru psu zerwała się obroża. Do dziś nie został odnaleziony. Widziany był jednak w różnych częściach miasta. Właściciele poprosili o pomoc specjalistów i wychodzą do mieszkańców z następującą prośbą:
- Jesteśmy po konsultacjach z profesjonalistami, którzy zajmują się odławianiem psów. Musimy stworzyć mapę, gdzie porusza się Togo. Prosimy nie próbować go gonić, łapać, wołać. Prosimy o zgłaszanie każdego spotkania z nim: o której godzinie, w jakim miejscu i w którą stronę się udał na numer telefonu: 695 268 132 lub 517 839 810. Dzwońcie, piszcie SMS, zgłoszenia w komentarzach na portalach są słabo widoczne i często odczytujemy je po czasie. Bez Waszej pomocy nie odzyskamy psa, więc prosimy pomóżcie – prosi o szybką reakcję pani Katarzyna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze