Już jutro kolejne mecze kontrolne. Dla wprowadzenia polecamy przeczytać o sparingu, którego nie było i... nie miało być
Na początku okresu przygotowawczego obdzwoniliśmy wszystkie kluby z regionu, by stworzyć „sparingowy rozkład jazdy” na całą zimę. Dla pewności, przed każdym weekendem pytamy trenerów, czy nie zaszły żadne zmiany (godziny, miejsce, a nawet rywal).
- Tak, gramy dziś o godzinie 10.30 na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Sportowej – odpowiedział nam w niedzielny poranek Marek Mielniczyn z Wichra.
Już ok. godz. 10.40 zaczęliśmy dostawać sygnały, że na stadionie „nic się nie dzieje”.
- Są chorągiewki, ale nie ma żadnego zespołu. Ba, nawet żywej duszy – przekazał jeden z czytelników.
-Dzisiejszy sparing sie nie odbył. Niestety Czarni Czarnówko nie dotarli na spotkanie. Szkoda że przeciwnik nas nie poinformował, rozegralibyśmy mecz przeciwko innej drużynie, a tak czas stracony – napisał klub ze Steklna na swoim fejsbukowym fanpejdżu.
Wydawać by się mogło, że sprawa została wyjaśniona. Niekoniecznie…
- Dziś rano dowiedzieliśmy się z waszego portalu, że gramy sparing z Wichrem Steklno – przekazali nam działacze z Czarnówka.
Przyznają co prawda, że padła taka propozycja ze strony Wichra, ale w Czarnówku… nikt na nią nie przystał.
- Dzwonili do nas w grudniu, ale odmówiliśmy, bo nie zamierzamy grać w niedzielę o tak wczesnej porze. Później nie kontaktowali się z nami, aż do dzisiaj. Zadzwonili o godz. 10.20 i spytali gdzie jesteśmy – przekazał nam w niedzielę trener B-klasowca.
Przyznajemy, że to niezwykła sytuacja, nawet jak na „ósmą ligę mistrzów”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze