Czy w najbliższy wtorek (10.10) mieszkańcy powiatu gryfińskiego będą mogli udać się pociągiem do Szczecina? Wciąż nie wiadomo, choć pojawiły się pozytywne informacje
Informacje o strajku, m.in. na zachodniopomorskiej kolei, pojawiły się w poprzednim tygodniu. Zgodnie z zapowiedziami pociągi miałyby stanąć po północy 10 października, czyli w najbliższy wtorek.
- Pracownicy odmówią pracy. Myślę, że ich determinacja będzie wielka, bo 10 października jest dzień wypłaty w spółce Polregio – zapowiedział Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Polregio jest spółką, która realizuje połączenia m.in. na trasie Gryfino-Szczecin. Organizatorem przewozów jest natomiast Urząd Marszałkowski. To w całym sporze niezwykle istotne. Zachodniopomorscy maszyniści, w odróżnieniu od kolegów z trzynastu województw, nie zostali objęci podwyżką w wysokości 800 zł brutto.
Za taki stan rzeczy obwiniają Marszałka Województwa. Olgierd Geblewicz, w odpowiedzi, której udzielił pod koniec września i powtarzał w kolejnych dniach, zaakcentował że nie jest pracodawcą maszynistów Polregio i stroną negocjacji płacowych.
- W opinii marszałka Olgierda Geblewicza Spółka Polregio posiada dużo możliwości operacyjnych, by w granicach wyznaczonych umową z Samorządem regulować wysokość wynagrodzeń, jak również liczbę zatrudnionych. Co więcej, w czasie ostatniego roku zmniejszony został zakres obowiązków Spółki w odniesieniu do napraw taboru kolejowego przy jednoczesnym wzroście poziomu dopłat z budżetu województwa. W 2021 roku przeznaczyliśmy na ten cel 102,2 mln zł, a w roku bieżącym 156,8 mln zł! - czytamy w komunikacie Urzędu Marszałkowskiego.
- Polregio nie ma prawa bez zgody Organizatora transportu, czyli Pana Marszałka, wydać tych pieniędzy na podwyżki. Potrzebna jest tutaj decyzja ze strony Organizatora, o czym wielokrotnie informowaliśmy Pana Marszałka - odpowiadali przedstawiciele Polregio.
W ostatnich kilkudziesięciu godzinach sytuacja nabrała tempa. Na dzisiaj (4.10) planowana była bowiem pikieta pracowników zakładu Polregio pod oknami Urzędu Marszałkowskiego w Szczecinie.
- Podczas pikiety zademonstrujemy swoje niezadowolenie z postawy marszałka województwa zachodniopomorskiego, który odmówił zawarcia porozumienia z zarządem spółki gwarantującego wprowadzenie podwyżki wynagrodzeń, tym samym pracownicy zapewniający codzienny dojazd wielu tysiącom pasażerów w województwie zostali wykluczeni z akcji, na którą przystało 13 marszałków pozostałych województw – zapowiadali w swoim komunikacie członkowie Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego w Polregio S.A.
Być może z tego względu władze UM zdecydowały się dojść do porozumienia ze strajkującymi in spe w sprawie podniesienia ich pensji. Jak podał RMF24: "Według służb prasowych marszałka udało się dojść do zgody, że środki na podwyżki będą pochodzić z nadwyżki operacyjnej i z rekordowych w tym roku zysków ze sprzedaży biletów na pociągi".
– Nie rozumiem, dlaczego zrozumienie tego zajęło marszałkowi 1,5 miesiąca dłużej niż przedstawicielom innych samorządów. Nastąpiło to dopiero tuż przed planowaną przez nas pikietą pod urzędem marszałkowskim. Odwołaliśmy ją, ale z wycofaniem się ze strajku jeszcze czekamy – tłumaczy Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Jak dodaje: strajk zostanie odwołany dopiero pod warunkiem podpisania z PolRegio umowy kończącej spór zbiorowy. Co jednak w sytuacji, gdy strony nie dojdą do porozumienia? Wówczas pociągi będące w drodze po godzinie rozpoczęcia strajku (10 października, o godz. 00.01) zostaną doprowadzone do stacji docelowych. Pozostałe w ogóle nie wyjadą na trasy. Strajk planowany jest jako bezterminowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze