Reklama

W SP3 powstaje klasa sportowa. To duży i ambitny projekt

Szkoła Podstawowa nr 3 w Gryfinie już 1 kwietnia rozpocznie nabór uczniów do czwartej klasy o profilu sportowym. Powstanie ona we współpracy z klubami sportowymi z Gryfina oraz krajowymi ośrodkami sportowymi.

Uczniowie klasy sportowej będą mieli klasyczne cztery lekcje wychowania fizycznej w tygodniu, na których realizować będą podstawę programową z tego przedmiotu. Ponadto będą mieli, aż dziesięć dodatkowych godzin zajęć sportowych w tygodniu! Z założenia chłopcy trenować mają piłkę ręczną, a dziewczęta lekkoatletykę. Klasa współpracować ma z gryfińskimi klubami sportowymi (Hermes, KPR) oraz OSPR (Ośrodek Szkolenia Piłki Ręcznej). To duża szansa na dla przyszłych czwartoklasistów lubujących się w tych dyscyplinach sportowych. Zintensyfikowane zajęcia prowadzone pod okiem specjalistów mogą utorować im drogę na zawodowy poziom.

 

Reklama

Rozmawialiśmy na temat z Grzegorzem Gniazdowskim, który będzie prowadził zajęcia piłki ręcznej chłopców.

 

Pomysł utworzenia czwartej klasy sportowej pojawił się już rok temu, ale nie wypaliło.

Gniazdowski: Pomysł wyszedł od Jakuba Blejsza z KPR Gryfino. Początkowo OSPR (Ośrodek Szkolenia Piłki Ręcznej) planował utworzyć taką klasę w Nowogardzie, ale to nie doszło do skutku i wtedy pojawiła się szansa dla nas. Pan Szymaniak, jako koordynator OSPR-ów w Polsce, po rozpoznaniu sytuacji w naszym mieście i w szkole dał zielone światło na utworzenie takiej klasy w Gryfinie. Mogliśmy ruszyć z naborem dopiero przed okresem wakacyjnym. Trochę późno. Dziś wiedząc o takich planach znacznie szybciej rozpoczynamy nabór, bo już 1 kwietnia.

Reklama

 

Chociaż nie udało się stworzyć klasy sportowej rok temu, to widzę trenującą grupę chłopców z tego rocznika w koszulkach OSPR.

- Bo częściowo ten program jest realizowany we współpracy z OSPR. Nie ma co prawda w tym roku szkolnym klasy sportowej, ale chłopcy z czwartych klas, dwa razy w tygodniu mają zajęcia piłki ręcznej w ramach projektu OSPR przy współpracy ze szkołą.

 

To jednak nie to samo co klasa sportowa.

- Dokładnie. Mają tylko dwa dodatkowe zajęcia w tygodniu, a w klasie sportowej będzie takich, aż dziesięć.

Reklama

 

Sporo.

- Cztery godziny wychowania fizycznego, na których realizowana będzie podstawa programowa, która obejmuje każdego ucznia. Do tego sześć godzin treningu specjalistycznego i cztery godziny OSPR, za które płaci Związek Piłki Ręcznej w Polsce. Czyli łącznie, aż czternaście godzin zajęć sportowych w tygodniu.

 

To robi wrażenie, ale i robi różnicę. Przy odpowiedniej determinacji uczniów, może to przynieść świetne rezultaty.

- Prowadziłem kiedyś dwie klasy sportowe w Szczecinie we współpracy z klubem Łącznościowiec. Kilka dziewcząt, bo była to grupa żeńska, zostało później zawodowymi piłkarkami ręcznymi. Zresztą podobnie było niegdyś w SP3, gdy prowadziłem grupę z rocznika 1982/83. Niektóre dziewczyny trafiły nawet do reprezentacji Polski. Uczniowie z nowo tworzonej klasie też mogą pójść taką drogą. Wszystko będzie w ich rękach.

Reklama

 

Niewielu rodziców, a tym bardziej trzecioklasistów, interesuje się piłką ręczną. To dyscyplina, która znacząco ustępuje popularnością choćby piłce nożnej.

- To prawda, jest mniej popularna. Ale w naszym mieście ma się dobrze za sprawą Klubu Piłki Ręcznej, którego seniorzy aktualnie grają w pierwszej lidze. Można przyjść na ich mecz i zobaczyć na czym polega ten sport.

 

Wyobrażam sobie miny, niektórych rodziców, często przewrażliwionych na punkcie swoich dzieci, gdy zobaczą ostrzejsze zagrywki, a takich przecież nie brakuje w piłce ręcznej. Gotowi stwierdzić, że nie puszczą dzieci do takiej klasy.

Reklama

- Nie zgadzam się z opinią, że to brutalny sport. Nie znam trenera, który nie zwracałby uwagi na to, aby grać zgodnie z przepisami gry w piłkę ręczną. Nie spotkałem się też z trenerem, który preferowałby zbyt mocne granie na etapie szkolenia. Zawsze jest mówione dzieciom, aby po faulu przeprosili swojego przeciwnika. W tym kierunku idą przepisy tej dyscypliny, aby próby brutalnych fauli, jak choćby atak z tyłu, były traktowane bardzo surowo, czyli całkowitym wykluczeniem. Zresztą, moim zdaniem im wyższy sportowo poziom, tym większa jest kultura gry.

 

Reklama

Utarło się, że piłkarze ręczni to charakterne osoby. Coś chyba musi w tym być.

- To prawda. Piłkarze ręczni mają mocne charaktery. Ta dyscyplina uczy życia. Nawet, gdy już zakończy się grę, to ci ludzie zazwyczaj czego wiedzą chcą w życiu, są zdeterminowani w dążeniu do wyznaczonego celu. Myślę, że to efekt bliskiego obcowania z przeciwnikiem i zarazem szacunek do drugiej osoby.

 

Co by nie mówić, w Gryfinie jest już hala sportowa z widownią, a PGE KPR Gryfino działa coraz prężniej. Jest w tej dyscyplinie przyszłość.

Reklama

- KPR funkcjonuje coraz lepiej, ale marzeniem wielu jest, aby coraz więcej zawodników w drużynie seniorów, było wychowankami klubu i pochodziło z Gryfina. Ta klasa może pomóc w stworzeniu silnego rocznika, nawiązującego do najlepszych grup w historii gryfińskiego szczypiorniaka.

 

Czyli również pańskiej.

– Nie da się ukryć, że mieliśmy mocny zespół. Zbudowany został na chłopakach z roczników 1968/69, a w 1990 roku, to właśnie nasza drużyna uzyskała historyczny awans na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Kto wie, jeśli uda nam się stworzyć klasę sportową, to ta grupa chłopców w przyszłości może nawiązać do tamtejszej ekipy gryfińskich szczypiornistów, a może nawet ją przebić swoimi sukcesami.

Reklama

 

Nabór rozpoczyna się 1 kwietnia i potrwa do?

- Do 22 kwietnia. Na 12 maja zaplanowaliśmy przeprowadzenie prób sprawnościowych, a 20 maja podana zostanie lista uczniów, którzy zostaną zakwalifikowani do klasy sportowej. Więcej informacji na temat naboru można uzyskać w Szkole Podstawowej nr 3 w Gryfinie. Komunikat w tej sprawie zostanie również wysłany do innych placówek oświatowych na terenie naszej gminy.

 

Na tym etapie można stwierdzić, kto ma predyspozycja do uprawiania sportu?

- To jest trudne. Niby są testy sprawności fizycznej, ale bardziej liczy się determinacja zawodnika, zwłaszcza w tak młodym wieku.  Ktoś może mieć wrodzony talent, ale trudno o tym przesądzać na tym etapie.

Reklama

 

Testy sprawnościowe mogą budzić obawy u rodziców i uczniów.

- To ogólny test, na którym będzie sprawdzana moc, szybkość czy reakcja. Nie ma wskazanego poziomu, który trzeba osiągnąć, aby zakwalifikować się do klasy sportowej. Jego wyniki mają pokazać na jakim poziomie sprawnościowym jest dziecko i ewentualnie, dopiero przy większej liczbie chętnych niż przewidziana liczba miejsc, mogą mieć wpływ na przyjęcie lub odrzucenie wniosku.

 

Ilu uczniów będzie liczyła klasa sportowa?

- Ustalono, że minimum 20. Oczywiście chciałbym, aby było ich więcej, tak, aby samych chłopców trenujących piłkę ręczną było 15.

Reklama

 

Dzieci teoretycznie, mogą mieć opór przed zmianą klasy. Po trzech latach zawiązały się znajomości w klasie.

- Ale w nowej klasie, którą tworzyć będą osoby o podobnych zainteresowaniach, momentalnie zawiążą się nowe przyjaźnie. Uczniowie będą spotykać się na wielu dodatkowych zajęciach sportowych, więc ta więź powinna być jeszcze mocniejsza. To będzie chwila, gdy dzieci się zaaklimatyzują. Nie mam co do tego wątpliwości. Rodziców trzecioklasistów serdecznie zapraszam do złożenia wniosku.

Rozm. Kamil Miler

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama