Na placu Barnima I odbył się dziś kiermasz dla Szymka z Czepina, chłopca, który cierpi m.in. na poważne skrzywienie kręgosłupa. Organizatorzy imprezy sprzedali wszystko, co mieli!
Pierwotnie impreza, która rozpoczęła się o godz. 12.00, zaplanowana była do godz. 15.00. Organizatorzy musieli jednak zakończyć ją nieco szybciej, bo o godz. 14.15.
- Po prostu sprzedaliśmy wszystko, co mieliśmy! - tłumaczy Tomasz Karczewski, inicjator akcji. Jak przyznawał na łamach Gazety Gryfińskiej, gdy przeczytał o problemach Szymka i jego rodziny, poczuł ukłucie w sercu.
- Przeczytałem artykuł o sytuacji chłopca i o tym, że nikt się nim nie zainteresował, a potrzebuje natychmiastowej pomocy. Postanowiłem działać - mówił na naszych łamach.
Pierwotnie festyn miał odbyć się w Czepinie, lecz ze względu na "pole rażenia", ostatecznie został on przeniesiony na plac Barnima w Gryfinie.
- Zainteresowanie przekroczyło nasze najśmielsze oczekiwania. Mieliśmy ciasta, czekolady, żeli, trzylitrowy likier i trochę innych rzeczy. Wszystko zeszło! Jestem w szoku, że udało się i to w tak krótkim czasie. Mróz nie odstraszył ludzi, którzy chcieli pomóc Szymkowi i jego rodzinie. Jestem pod wrażeniem - skomentował Karczewski.
Jak wyliczył, przez nieco ponad dwie godziny udało się zebrać dokładnie 1 904 złote i 52 grosze. To kwota, którą ludzie zapłacili m.in. za ciasta, ale nie tylko. Zdarzały się "bezinteresowne wpłaty". Do puszki wrzucano też, by móc przejechać się jednym z dwóch aut.
- Z okazji kiermaszu zaprosiłem do Gryfina dwóch kolegów ze Szczecina. Jeden przyjechał Volkswagenem Garbusem a drugi Fiatem 126 EL. Dużo osób miało frajdę, wchodząc do nich i jeżdżąc po mieście - mówi organizator, dziękując nie tylko wspomnianym dwóm kolegom, ale też innym osobom, które zainteresowały się sprawą.
- Lista jest długa. Znajdują się na niej Robert Sługocki, Marcin i Jula Przybyła, Renata Markiewicz, Hubert Złotorowicz, Paulina Karczewska, Anna Szymaniak-Pienkowska, Aldona Pawłowska, Katarzyna Skwarzyńska, Joanna Con, Beata Waś, Elżbieta Makuch, Magdalena Witkowska. Dziękuję też właścicielom sklepu "DELICJA" oraz pracownikom Domu Kultury w Gryfinie - wylicza Karczewski, zapraszają czytelników do wpłacania pieniędzy na leczenie Szymka.
Dokonać tego można TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze