Piętnastka biegaczy, członków KB Hermesa Gryfino, spotkała się w niedzielę 2 maja, by upamiętnić zmarłą koleżankę
Gryfiński Transgraniczny Festiwal Biegowy, z powodu lockdownu amatorskiego sportu, nie doszedł do skutku. Lokalni biegacze nie spotkali się wprawdzie 3 maja, lecz część z nich spędziła majówkę „na biegowo”.
- Spotkaliśmy się w niedzielę, by wziąć udział w Biegu Pamięci Ani Reinhold-Kurlej, naszej zmarłej koleżanki – poinformował nas Grzegorz Zembik.
- Ania odeszła od nas pierwszego maja. Była urzędnikiem celnym, kuratorem. Przez całe życie pomagała ludziom z rodzin patologicznych. Z zamiłowania sportowiec, biegaczka amatorka, koleżanka, przyjaciółka, dobra dusza towarzystwa. Przygodę z bieganiem zaczęła w 2010 r.
Już w 2012 r. przebiegła pierwszy z dziewięciu maratonów. W latach 2012-2014 zdobyła „Koronę Maratonów Polskich”, czyli ukończyła pięć startów na dystansie 42,195 kilometrów.
Była kobiecym filarem w KB Hermes – pisaliśmy w maju 2017 roku, kilka dni po tym, jak przegrała wieloletnią walkę z chorobą.
Od tamtej pory znajomi spotykają się w rocznicę jej śmierci, by upamiętnić koleżankę w najbardziej miarodajny sposób.
- Tak samo było tym razem. Po złożeniu kwiatów i zniczy na grobie Ani, pobiegliśmy wspólnie na jezioro wełtyńskie – przekazali nam uczestnicy memoriału.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze