Po wielu miesiącach zbiórka dla Szymka Ossowicza z Czepina została zamknięta. Dziś "pękła" bariera 25 tysięcy złotych
- Droga, którą pokonaliśmy w tej grupie, nie była łatwa. Tak jak w życiu, tak i tutaj raz były gorsze, a raz lepsze dni, jednak pomimo wszystko wspólnymi siłami sprawiliśmy, że pasek zbiórki dla naszego Szymka został zapełniony. Uzbieraliśmy całą kwotę - przekazał dziś Mateusz Leszczyński, który był zaangażowany w pomoc dla chłopca.
Dwuletni Szymek choruje na porażenie mózgowe dziecięce i niedowład lewej rączki. Wkrótce czeka go operacja i rehabilitacja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze