Agnieszka jest mieszkanką naszego miasta - Gryfina. W listopadzie ubiegłego roku trafiła do szpitala i zostało u niej zdiagnozowane wirusowe opryszczkowe zapalenie opon mózgowych
- Do szpitala trafiła w stanie ciężkim, gdyż z początku każdy myślał, że jest to zwykłe przeziębienie ewentualnie jakiś COVID. Stan jej zdrowia był na tyle zły, że Agnieszka została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną. Ponad miesiąc walczyła o życie i była utrzymywana w śpiączce - mówią jej bliscy.
Po czterech tygodniach organizm zaczął reagować na leczenie. Pod koniec grudnia lekarze powoli zaczęli ją wybudzać.
- Agnieszka obudziła się po 1.5 miesiąca od momentu uśpienia, bardzo słaba, bez ochoty do życia. Mąż Agnieszki cały czas bardzo o nią walczy i nie pozwala jej się poddawać. Wierzymy, że jak zacznie robić małe postępy to sama nabierze wiary w siebie. Agnieszka niestety musiała zacząć wszystko prawie od zera, nauczyć się na nowo oddychać, pić, czy jeść. Obecnie potrzebna jest długa i kosztowna rehabilitacja, która pozwoli jej stanąć na nogi - czytamy na stronie zbiórki.
Obecnie rehabilitacja, która odbywa się w szpitalu, może trwać tylko przez kwadrans, który jest finansowany przez NFZ.
- Dodatkowo jedną godzinę prywatnej rehabilitacji finansuje mąż, co stanowczo i tak jest za mało. Godzina prywatnej rehabilitacji kosztuje 200 zł, co daje miesięcznie koszt 6 tys zł . W związku z tym, postanowiliśmy pomóc Agnieszce w walce o powrót do normalnego życia. Prosimy o pomoc i wpłaty nawet najmniejszych kwot - mówią jej bliscy.
Zbiórka prowadzona jest TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze