Reklama

Trener Błękitu Pniewo: Sędzia rozpoczął swoją prywatną rozgrywkę

Błękit Pniewo przegrał wczoraj z Wołczkowem II Bezrzecze aż 1:6. Trener Arkadiusz Bartkowski miał wiele zastrzeżeń do pracy sędziego

- Początek meczu nie wskazywał na to, co wydarzy się później. Mecz był bardzo wyrównany i sytuacje pojawiały się po obu stronach - relacjonuje trener Błękitu.

W jego opinii atmosfera zaczęła gęstnieć, gdy "arbiter przestał reagować na to, co dzieje się na boisku".

- Zamiast tego rozpoczął swoją prywatną rozgrywkę, nie reagując na „spalone" bramki gospodarzy. Druga połowa, to już festiwal kartek, które arbiter rozdawał na zawołanie, nie do końca wiadomo za co i żeby było ciekawiej: nie wiadomo komu. Co ciekawe, wybierał sobie tylko zawodników naszej drużyny - mówi Arkadiusz Bartkowski.

Reklama

W jego odczuciu najgorsza jest bezsilność.

- Jestem świadomy. że nie jesteśmy w stanie już nic z tym faktem zrobić, ale to przykre, że takie postawy sędziów mają jeszcze miejsce. Nie było z pewnością na boisku takich momentów, aby w ten sposób wygwizdać mecz. Ostrzejsze faule można policzyć na palcach jednej dłoni - mówi szkoleniowiec Błękitu.

Jeżeli chodzi o przebieg meczu, uważa on, że młodzi zawodnicy gospodarzy wykorzystali swoje sytuacje bramkowe.

- Nam kolejny raz zabrakło skuteczności w polu karnym. Wyciągamy wnioski i gramy dalej. Sezon jeszcze długi - podsumował.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama