W szczytowych momentach na przejazd po budowanym rondzie na Drodze Krajowej numer 31 przy ul. Pomorskiej w Gryfinie trzeba czekać nawet do 15 minut. Złożyło się na to kilka czynników, m.in. remont, który miał rozpocząć się w Niemczech, ale...
Od 12 sierpnia rozpocząć miał się remont drogi B2 w Niemczech, między przejściem granicznym w Rosówku, a skrzyżowaniem z drogą 113. Innymi słowy, dojazd z Gryfina do Szczecina przez Niemcy, miał być niemożliwy dotychczasowym szlakiem. Dlatego kierowcy korzystający z tego skrótu w drodze do Szczecina, zmuszeni byli do korzystania z DK31 w Polsce prowadzącej m.in. przez Czepino, Radziszewo. Wciąż trwa jednak budowa ronda przy ul. Pomorskiej, łączącej DK31 z budowaną obwodnicą Gryfina. Dlatego w miejscu tym obowiązuje ruch wahadłowy. To sprawia, że i tak duże do tej pory korki, od poniedziałku są znacznie większe.
- Czekałem chyba z kwadrans - mówi oburzony kierowca z Gryfina.
Taki stan potrwa przez najbliższe dni, bo jak informujemy w aktualnym numerze Gazety Gryfińskiej, ruch wahadłowy na tym rondzie obowiązywać ma jeszcze w sierpniu, prawdopodobnie pod koniec tego miesiąca rondo powinno być w całości gotowe.
Okazuje się jednak, że nie musimy się tak męczyć… Oczywiście, jest dłuższy objazd przez Żabnicę (po fatalnej drodze), albo S3 w kierunku autostrady, ale ku naszemu zaskoczeniu w Niemczech również mają problemy z formalnościami. Ze względu na brak niezbędnych zezwoleń budowlanych, remont drogi B2, który miał rozpocząć się 12 sierpnia, został przełożony o co najmniej tydzień, o czym informują niemieckie media. O tym, że droga jest przejezdna informują nas również gryfinianie dalej korzystający z tego szlaku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ewidentnie widać że nasz as od inwestycji sobie nie radzi.

Ewidentnie widać że nasz as od inwestycji sobie nie radzi.