Anna Juzyszyn od dwunastu lat prowadzi gabinet podologiczny w kamienicy przy ul. Kościelnej 35 (lok.11) w Gryfinie. Stale rozwija swoją działalność poszerzając ofertę i personel. Dziś to centrum liczy pięć gabinetów. Trzy gabinety podologiczne, gabinet od zmian na płytce paznokciowej u dłoni oraz gabinet stylizacji dłoni.W rozmowie z nami wyjaśnia dlaczego pielęgnacja stóp jest szalenie ważna. Obala również mit, że to miejsce tylko dla kobiet.
Zacznijmy od prozaicznego pytania: kim jest podolog?
A. Juzyszyn: To osoba, która zajmuje się stopami wraz z całym aparatem paznokciowym. Stopy są dla nas niezwykle istotne. To na nich spoczywa cały ciężar ciała i one mogą nam powiedzieć co dzieje się z naszym organizmem.
Wydaje się więc, że podologia, to obszar dedykowany głównie osobom starszym?
- To błędne założenie. Możemy powiedzieć, że naszymi pacjentami są wszyscy. Od kilkumiesięcznych dzieci, gdzie trzeba uspokoić mamę, że nic się nie dzieje, kiedy paluszki są zaczerwienione, przez przedszkolaków, które najczęściej trafiają do nas z brodawkami wirusowymi, po młodzież i sportowców, gdzie najczęściej dochodzi do urazów mechanicznych i krwiaków podpaznokciowych. Osoby w średnim wieku i oczywiście osoby starsze, które w warunkach domowych mają problem, choćby ze skróceniem paznokci.
Brodawka, to tylko kwestia estetyki?
- Nie tylko. Gdy zareagujemy zbyt późno, może być bolesna podczas chodzenia oraz może się rozsiać na całe stopy i niestety również na członków rodziny. Brodawki wirusowe, które najczęściej występują u dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, zazwyczaj powstają w momencie spadku odporności, np. po antybiotykoterapii i miejscach użyteczności publicznej czyli na basenach, w saunach czy w szatniach.
Dostępne są preparaty na brodawczaki wirusowe. Są one skuteczne?
- W aptekach oczywiście dostępne są preparaty i niektórzy próbują pozbyć się ich na własną rękę. Zdarza się, że terapia się uda. Ale bywa też, że przychodzi pacjent czy rodzic z dzieckiem i mówią, że próbowali wszystkiego i nic nie schodzi. Niektórzy rodzice są zniecierpliwieni, myślą, że problem zostanie wyeliminowany już po pierwszej wizycie. Niestety, jest to tak uporczywa zmiana, że oprócz systematycznego działania w gabinecie należy wdrożyć leczenie domowe, sprawdzić poziom wit. D3 poprzez badanie krwi i przychodzić regularnie na wizyty. Terapia może zakończyć się po dwóch miesiącach, ale czasami może potrwać nawet do kilku miesięcy.
W jaki sposób usuwacie brodawkę w gabinecie?
- Zazwyczaj oczyszczamy zmianę skalpelem. Niektóre dzieci się boją, ale my uwielbiamy pracę z dziećmi i zawsze próbujemy im dokładnie oraz spokojnie wytłumaczyć wszystko co będziemy robiły. Niezwykle rzadko zdarzają się jakieś dolegliwości podczas zabiegu.
To prawda, że największą grupę pacjentów u podologów stanowią osoby ze zrogowaciałą skórą, szczególnie na piętach?
- Zrogowacenia, to proces fizjologiczny, który tworzy się na naszej skórze. Jeśli nieumiejętnie dbamy o stopy w domu lub w ogóle nie dbamy, to rogowacenie będzie przybierało na grubości. Może wtedy dojść do bolących pęknięć, odcisków, co nie jest przyjemne.
Zrogowaciały naskórek nie u wszystkich wygląda podobnie.
- Możemy podzielić pacjentów z tym problemem. Część przychodzi na pedicure kosmetyczny i te osoby prowadzone są przez nas w kierunku utrzymania zdrowej skóry na stopach. Oczywiście, jeśli klientki sobie życzą, możemy również pomalować paznokcie, podolodzy również to robią. Mamy też grono pacjentów, którzy mają duże problemy z nadmiernym rogowaceniem.
Z czego to wynika? To kwestia złego doboru obuwia czy raczej złego stanu zdrowia?
- Przyczyn może być wiele. Pierwszą z nich jest nadwaga. Niestety, zbyt duży ciężar naszego ciała sprawia, że nasze stopy dźwigają zbyt dużo i w ten sposób się bronią. Rogowacenie może być też skutkiem chorób ogólnoustrojowych jak np. cukrzyca czy chorób tarczycy.
Jesteśmy w stanie sami pozbyć się zrogowacenia stosując popularne tarki?
- Czasami pacjenci mówią nam, że cały czas trą, a zrogowaciałego naskórka przybywa. Często również i mają w domu cały szereg kosmetyków z aptek, ale są one kompletnie nieprzydatne. Preparat musi być odpowiednio dobrany do danego przypadku.
Pierwsza wizyta u podologa może niektórych krępować.
- Na początku zawsze rozmawiamy z pacjentem, starając się dowiedzieć jak najwięcej o problemie, który go do nas sprowadza, ale również zdobyć wiedzę o chorobach współistniejących, przyjmowanych lekach i dopiero wówczas oglądamy stopy. Po wstępnych oględzinach możemy wywnioskować co jest przyczyną i tłumaczymy klientom w jaki sposób możemy temu zapobiec. Jeśli pacjent zdecyduje się na nasze usługi, najczęściej umawiamy jedną wizytę co półtora miesiąca, chyba, że zaburzenia są większe i konieczne są częstsze wizyty. Mamy wielu stałych pacjentów i muszę powiedzieć, że przy pierwszej wizycie wielu z nich ma ubogą mimikę, są oszczędni w słowach, ale przy każdej kolejnej czują się o wiele bardziej swobodnie i niejednokrotnie opowiadają nam swoje życiorysy. Jesteśmy szczęśliwe, że nasi pacjenci czują się tutaj swobodnie.
Z usług podologa korzystają głównie kobiety, zakładam, że panowie mają duże opory przed wizytą?
- Uwielbiam wizyty mężczyzn w naszych gabinetach. Przytoczę pewną anegdotę. Dawno temu żona umówiła męża na pierwszą wizytę ze słowami „mąż zgodził się na wizytę”. Przyszedł pan z posągową twarzą, na pytania odpowiadał jednym słowem, musiałam wręcz wyciągać z niego informacje. Nie dziwię się, że miał obawy, bo był pacjentem problemowym, w tym znaczeniu, że jego przypadek był raczej długoterminowy do wyprowadzenia. Wykonałam usługę, po czym za półtora miesiąca żona ponownie umówiła męża na zabieg. Pan przyszedł uśmiechnięty, niezwykle rozmowny. Zaskoczona, pytam go, skąd taka przemiana? Usłyszałam, że wcześniej czuł dyskomfort, bo nie dość, że umówiła go żona, to musiał przyjść do gabinetu, gdzie pracują i przychodzą same kobiety, a w dodatku musiał „stare nogi” wyciągnąć przed młodą i ładą kobietą. Od tego momentu oporów już żadnych nie było i pan korzystał z naszych usług przez długi czas, zawsze z uśmiechem na twarzy.
Podolog zajmuje się również naszymi paznokciami, które nie tylko doprowadza do lepszego wyglądu, ale walczy z tymi wrośniętymi w skórę, sprawiającymi ogromny ból…
- Czasami towarzyszy temu ból, obrzęk, a czasami nawet stan ropny. Tak, w naszych gabinetach pomagamy w takich przypadkach. Jedynym problemem jest to, że takie osoby chodzą tygodniami, a nawet miesiącami z bólem i kiedy stan jest krytyczny, oczekują terminu „na już”, a to nie zawsze jest możliwe, bo mamy swój harmonogram pracy. Takie stany, to zazwyczaj jednak efekt zaniedbań. Pacjenci próbują sami z nimi walczyć i może zdaje to egzamin przez pierwsze dni, dopóki jednak nasz organizm nie zacznie wytwarzać stanu zapalnego. Jeśli przypadek dotyczy pozostałości po źle obciętym paznokciu, wbitym w skórę, najczęściej kończy się to tylko podcięciem i założeniem tamponady z preparatem wyciszającym, a pacjent przychodzi na kontrolę po dwóch tygodniach. Są też bardziej skomplikowane przypadki, które wymagają odbarczenia wałów paznokciowych poprzez podniesienia boków płytki paznokcia i wtedy zakładamy klamry. Warto też zwrócić uwagę, że nie tylko wrastające paznokcie mogą być dla nas problemem, ale też paznokcie zmienione chorobowo tj. grzybica paznokci. Jeśli mamy takiego pacjenta najpierw pobieramy materiał do badania mykologicznego. Wysyłamy do zaprzyjaźnionego laboratorium i jak przyjdą wyniki, odsyłamy do dermatologa, aby było celowane leczenie, a my tylko oczyszczamy zmienioną chorobowo płytkę tak długo, aż będzie paznokieć zdrowy.
Ze swojego kilkunastoletniego doświadczenia może pani ocenić, czy ludzie wiedzą, gdzie szukać pomocy w takich przypadkach?
- Nie wszyscy. Wiele osób nie wie czym się zajmujemy i w ogole kto to jest podolog. Miałyśmy pacjentów, którzy najpierw zgłaszali się do lekarza chirurga z myślą o ściągnięciu paznokcia, który im dokuczał, na szczęście, chirurg odesłał ich do nas. Podolog nie jest lekarzem, ale w kwestii stóp i paznokci jesteśmy specjalistami. Podologia mocno się rozwija, na rynku co chwila pojawiają się nowe perspektywy pracy z pacjentami, aby szybko doprowadzić do fizjologicznego i zdrowego wyglądu ich stopy.
Mówimy o zabiegach w skrajnych przypadkach, ale zasadniczo wszystko sprowadza się do estetyki stóp. W pani gabinecie ta oferta jest dość szeroko rozbudowana.
- Wszystkim podologom sprawia frajdę, jeśli możemy pomóc naszym pacjentom w trudnych przypadkach, ale mamy wiele pań, które po prostu przychodzą na kosmetyczny pedicure, aby skrucić paznokcie, oczyścić wały paznokciowe, usunąć zrogowacenia i je pomalować. Podolog Ala jest wręcz perfekcjonistką od malowania paznokci. Gabinet podologiczny, to nie tylko miejsce dla osób z trudnymi przypadkami.

/ wpis sponsorowany
