Reklama

Stanisław Stańko pojechał do Krakowa. Rodzina dziękuje za wsparcie

To był naprawdę intensywny miesiąc. Na szczęście zakończył się sukcesem i Stanisław Stańko najbliższe tygodnie spędzie na intensywnej rehabilitacji w Krakowie!

Jego historią żył cały region. Stanisław Stańko to lubiany kierowca z Bań, który na początku czerwca doznał rozległego udaru krwotocznego.

- Ma całkowity niedowład lewej strony swojego ciała. Lekarze robią co mogą, by przywrócić tacie sprawność w jakimkolwiek stopniu, jednak obrzęk mózgu był tak rozległy, że uszkodzenia są bardzo duże – mówili na naszych łamach jego bliscy, którzy założyli zbiórkę internetową na rehabilitację 62-latka.

Artykuł o tym pisaliśmy na początku września, akcentując że został tylko miesiąc na zebranie całej kwoty.

Reklama

- Długo myśleliśmy co robić, by pomóc tacie. Szukaliśmy, czytaliśmy, pytaliśmy specjalistów. W ten sposób dowiedzieliśmy się, że jest klinika w Krakowie, która może pochwalić się dużymi sukcesami. Podnoszą na nogi ludzi po rocznej śpiączce. Efekty są niesamowite. Konieczna będzie długotrwała rehabilitacja. Nie ma sensu czekać i męczyć tatę, przewożąc go z oddziału w Choszcznie najpierw do Bań, a potem do
Krakowa. Dlatego założyliśmy zbiórkę, by jak najszybciej zebrać kwotę, która pozwoli nam na zapewnienie tacie specjalistycznej rehabilitacji. Koszt miesięcznego turnusu rehabilitacyjnego w placówce w Krakowie to około 25 tysięcy złotych. Leczenie jest bardzo kosztowne, jednak chcemy zrobić wszystko co jest możliwe aby pomóc tacie w jego powrocie do sprawności – mówiła nam jego córka Anna.

Znów na wysokości zadania stanęła lokalna społeczność. Zorganizowano dwa festyny charytatywne, podczas których zarówno mieszkańcy regionu, jak i pracodawca Stanisława, nie oszczędzali swoich portfeli.

Reklama

- W Baniach zebraliśmy ponad 13 tysięcy złotych, a na imprezie w Lubanowie aż 21 tysięcy złotych. Do tego dużo osób wpłacało pieniądze na stronę pomagam.pl, dzięki czemu kwota pięknie rosła. Aż w końcu udało się zebrać potrzebne środki! - mówi nasza rozmówczyni.

Udało się to szybciej. Stańko miał przebywać w Choszcznie do 10 października, tymczasem do Krakowa pojechał już dzisiaj!

- Transport zapewniła gmina Banie, za co bardzo dziękujemy. Tak samo jak za wszelką okazaną nam pomoc. Jesteśmy niezwykle wdzięczni i wzruszeni. Tata również. Jest szczęśliwy, że będzie przy nim mama. Obiecał, że wróci do domu silniejszy i pozdrawia wszystkich, którzy umożliwili mu wyjazd do Krakowa. Trzymajcie kciuki za tatę, by wrócił do jak największej sprawności - komentuje Anna.

Reklama

Warto pomagać!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama