„Brak znamion wykroczenia”, orzekli policjanci, umarzając sprawę potrąconej sarny
Wracamy do szeroko komentowanej sprawy z marca, gdy na ulicy Jana Pawła II doszło do potrącenia zwierzęcia. „Potrącił i uciekł. Nissan grafitowy. Zwierzę ma szkody”, napisała pani Anita na Facebooku, opowiadając o sytuacji, której była świadkiem i którą nagrała.
- Mieszkam niedaleko. Wracałam do domu samochodem, gdy zauważyłam, że jadący przede mną Nissan nie zachował zasad bezpieczeństwa. Widział, że przez ulicę Jana Pawła przechodzi stado saren. Mimo to potrącił jedną z nich. Ten sam kierowca, po potrąceniu pierwszej sarny, kontynuował jazdę. Przed szybą miał kolejną. Nie wykonał żadnego manewru, nie zwolnił. Zamiast tego przejechał po zwierzęciu – zrelacjonowała nasza czytelniczka.
Innego zdania była policja. Powołując się na nagranie z jednego z domów jednorodzinnych przy Jana Pawła II, funkcjonariusze postanowili umorzyć postępowanie „w związku z brakiem znamion wykroczenia”.
- W toku prowadzonych czynności służbowych ustalono, że nie doszło do potrącenia zwierzyny , gdyż kilka zwierząt przebiegło przed samochodem, natomiast jedna z nich uderzyła w tylną część samochodu wskutek czego doznała obrażeń. Warto również zaznaczyć, że zwierzę po zdarzeniu leżało za samochodem w związku z czym kierujący mógł nie zauważyć zwierzęcia – powiedział Jakub Kuźmowicz, rzecznik prasowy gryfińskiej KPP.
Z taką interpretacją nie zgadza się nasza czytelniczka.
Więcej w aktualny wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze