Reklama

Spłonął dom. Pogorzelcy proszą o pomoc

- Pomagamy Danusi i Kasi, które w wyniku pożaru straciły dach nad głową. Pożar wybuchł nagle cały dach i poddasze spłonęło, reszta domu jest zalana wodą. Potrzeba jak najszybciej zabezpieczyć dach - mówią organizatorzy zbiórki dla pogorzelców z Siadła Dolnego

Miniona niedziela była dniem, który Kasia i jej bliscy szybko chcieliby zapomnieć. Niestety, nie będzie to wcale łatwe. Wystarczy że zwrócą wzrok w kierunku miejsca, które przez lata nazywały domem.

- Nie jestem w stanie opisać słowami tego przez co przeszła nasza rodzina w tym tragicznym dniu. W dniu kiedy 3 pokolenia wspomnień, pamiątek i rodzinnej miłości płonęły na naszych oczach - napisała na Facebooku Karolina, wnuczka Danusi.

Ich tragedia wydarzyła się nieoczekiwanie.

- W pierwszej chwili, siedząc w ogrodzie przy jesiennym ognisku, usłyszeliśmy trzaski... spojrzeliśmy w stronę doku i okazało się ze cały dach się iskrzy... wszyscy zerwaliśmy się do biegu. Kiedy wybiegałam na schody piętra, słyszałam przeraźliwe krzyki mojej cioci Kasi „ M ARIUSZ!!!!” ...byłam przekonana ze on się pali...to było straszne. Później panika, krzyki, zamieszanie. Ratowaliśmy się nawzajem. Obudzilismy babcie i dziadka. Zakręcilismy gaz i czekaliśmy... to było najdłuższe 30 minut w naszym życiu... - opowiada Karolina, która przez kilka godzin, wspólnie z bliskimi, obserwowała jak ogień trawi cały rodzinny dobytek.

Reklama

Danuta i Katarzyna straciły też miejsce pracy. Przy domu w Siadle Dolnym znajdowała się kawiarnia i pierogarnia. Lokalna społeczność nie pozostała jednak głucha na tę tragedię.

- Od rana mieszkańcy i przyjaciele pomagają w zabezpieczeniu budynku, utworzono też zbiórkę mającą pomóc w odbudowie. Pomagają posprzątać to, co tam zostało. Stworzyliśmy jako mieszkańcy i sąsiedzi zrzutkę, żeby wesprzeć i pomóc im, w jak najszybszym zabezpieczeniu budynku. Przede wszystkim trzeba zabezpieczyć dach, bo ucierpiał najbardziej. Jaka jest sytuacja całego budynku i na ile ucierpiał, to dowiemy się nieco później - dla Radia Szczecin opowiadała sołtys wsi, Monika Pełka-Ważny, dodając, że mowa o osobach, które same poświęcała swój cenny czas i energię, by nieść pomoc innym.

Reklama

Pogorzelców wspomóc można TUTAJ.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama