Reklama

Sobota cała w szczypiorniaku

Zgodnie z zapowiedziami, najbliższa sobota upłynie nam na sporcie i wspominkach. Takie połączenie gwarantuje bowiem memoriał piłki ręcznej, który w tym roku będzie mieć nie jednego, lecz kilku bohaterów

Ostatnie miesiące – a nawet lata – które spędziliśmy z koronawirusem, zdążyły przyzwyczaić nas do tego, że nie wszystkie wydarzenia odbywają się wtedy, gdy powinny. Imprezy i gale są przesuwane, a ich organizatorzy śledzą kalendarz, by znaleźć odpowiedni moment na „okno pogodowe”.

Tak też było w przypadku PGE KPR Gryfino. Organizowany przez nich memoriał przez lata przypisany był do terminu jesiennego. Grano we wrześniu, w ramach przygotowań do nowego sezonu ligowego. Niepisana tradycja została zerwana kilka miesięcy temu, na co nałożyło się kilka czynników. Jak akcentowali wówczas na naszych łamach działacze, nie oznaczało to, że szósta edycja memoriału nie odbędzie się w ogóle.

Reklama

- Szukamy dogodnego terminu i zapewne będzie to styczeń – akcentował prezes Jerzy Miler.

To rzeczywiście dobry czas na tego typu wydarzenia. Zgodnie z harmonogramem rozgrywek, styczeń jest miesiącem przerwy między pierwszą a drugą rundą ligowych rozgrywek. Czas ten nie może jednak upłynąć zawodnikom na beztroskim „nic-nie-robieniu”.

- Runda rewanżowa rozpoczyna się w ostatni weekend stycznia. Taki turniej traktowany jest więc przez nas szkoleniowo – mówi trener Bartosz Jurkiewicz, który przed tygodniem zapowiadał na naszych łamach niezwykle aktywny, pod względem sparingowego grania, styczeń.

Reklama

Rozpocznie go właśnie jednodniowy, gryfiński turniej.

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama