Zbiórki pieniędzy, zaangażowanie lokalnej społeczności oraz dobra pomoc prawna pozwoliły mieszkającej w Żabnicy młodej kobiecie pozyskać środki, które pomogą jej normalnie żyć.
Historia mieszkającej w Żabnicy Anny Żukowskiej poruszyła opinię publiczną. Młodej kobiecie, która doznała w ubiegłym roku poważnego wylewu, lekarze nie dawali żadnych szans. Dzięki swojej determinacji i sile własnego organizmu przeżyła, jednak z niewiadomych przyczyn odmówiono jej podstawowych świadczeń. Przez wiele miesięcy cały jej dochód wynosił 153 złote miesięcznie, na co składał się zasiłek przyznany przez gryfiński OPS. Sprawą zajęło się gryfińskie Stowarzyszenie Jestem i Pomagam. Dzięki zaangażowaniu członków stowarzyszenia, udało się dla poszkodowanej uzyskać rentę w wysokości 1000 złotych, która umożliwi przeprowadzenie stałej rehabilitacji, niezbędnej do powrotu do zdrowia. Jak mówi, Ewa Chludzińska-Lewczuk, prezes stowarzyszenia, akcja przebiegła wyjątkowo sprawnie i szybko. Dwa tygodnie temu, w piątek, złożono wniosek, a już w poniedziałek otrzymano ostateczną decyzję o przyznaniu renty.
- Nie byłoby to możliwe, gdyby nie zaangażowanie mecenasa Sawaryna – mówi Ewa Chludzińska-Lewczuk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze