Reklama

Senat. Magdalena Kochan z KO walczy o reelekcję. W parlamencie zasiada od osiemnastu lat

Kampania wyborcza dobiega końca. Już w niedzielę 15 października pójdziemy do urn, by zagłosować w wyborach parlamentarnych

Jak pisaliśmy kilkadziesiąt minut temu: w najbliższą niedzielę zagłosujemy nie tylko w wyborach do Sejmu, ale również do Senatu. W tym przypadku - a mowa o okręgu numer 98, do którego należy m.in. powiat gryfiński - lista jest dużo krótsza. Ogranicza się bowiem do zaledwie dwóch nazwisk.

Prawo i Sprawiedliwość postawiło na Halinę Szymańską, prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (więcej TUTAJ). Jej kontrkandydatką będzie Magdalena Kochan z Koalicji Obywatelskiej. To doświadczona polityczka, która zasiadała zresztą w Senacie podczas minionej kadencji (2019-2023). Wcześniej, przez czternaście lat, była natomiast posłanką na Sejm.

Reklama

Urodziła się 28 stycznia 1950 r. w Szczecinie, gdzie po ukończeniu II Liceum Ogólnokształcącego wyjechała do Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Poznaniu. W 1976 r. uzyskała wykształcenie wyższe muzyczne i pedagogiczne.

Do polityki weszła bardzo wcześnie.

- W 1966 wstąpiła do Związku Młodzieży Socjalistycznej,  od 1970 do 1981 była członkinią Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a w latach 1987–1989 należała do Stronnictwa Demokratycznego - informuje Wikipedia.

- Wierzyłam w idee „wszystkim po równo”  - tłumaczyła po latach Kochan, która w 1995 r. wstąpiła do Unii Wolności, a następnie przeszła do Platformy Obywatelskiej.

Reklama

Po studiach związała się z Goleniowem.

- Skuszono mnie 17-metrowym mieszkaniem i pracą w nowo tworzonej szkole muzycznej - opowiadała w wywiadzie dla szczecińskiej "Gazety Wyborczej", dodając że została nauczycielką gry na fortepianie w Szkole Muzycznej I stopnia.

W mieście tym mieszka do dziś. O tym, że już w przeszłości była znana i lubiana świadczą jej sukcesy na płaszczyźnie samorządowej. W radzie gminy Goleniów zasiadała w latach 1994-2002, a następnie, do 2005 r., była radną tamtejszego powiatu.

Reklama

Z mandatu zrezygnowała na rok przed kolejnymi wyborami. W 2005 r. po raz pierwszy została bowiem posłanką. Było to jej drugie podejście do parlamentu. W 2001 r. zagłosowało na nią 2024 osób, co było ósmym wynikiem na liście Platformy Obywatelskiej. Cztery lata później poparło ją 6294 wyborców, których w 2007 r. było już 17 052!

Sukcesem zakończyły się też starty Kochan do Sejmu w latach 2011 i 2015, gdzie zyskała odpowiednio 14 198 i  8972 głosy.

- Posłanka PO RP  V, VI, VII i VIII kadencji Sejmu RP. Od 2007 roku wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, przewodnicząca Parlamentarnej Grupy Kobiet 2007 – 2011. Inicjatorka Gali Lady D promującej aktywność kobiet z niepełnosprawnością. Autorka ustawy o ściganiu przestępstwa gwałtu z urzędu, współautorka ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie – m.in. zapisu o wyprowadzeniu z domu sprawców przemocy. Laureatka nagrody Złoty Telefon Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”. Autorka Ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka rekomendowanej przez ONZ do wprowadzenia we wszystkich krajach członkowskich. Współautorka ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej - czytamy w biogramie Kochan na stronie PO.

Reklama

Jej starty w wyborach nie były jednak pasmem samych zwycięstw. W 2009 i 2014 r. bezskutecznie kandydowała do Parlamentu Europejskiego z listy PO. W 2019 r. dostała się za to do Senatu RP. Zdobyła wówczas 135 tys. głosów (58,29%), wygrywając z kandydatem PiS Edwardem Kosmalem.

- W Senacie X kadencji jest: wiceprzewodniczącą Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej, członkiem Komisji Ustawodawczej, wiceprzewodniczącą Komisji Nadzwyczajnej do spraw Klimatu, członkiem Komisji Nadzwyczajnej do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformy służb specjalnych. Należy do Platformy Obywatelskiej. Jest wiceprzewodniczącą Zarządu Regionu Zachodniopomorskiego - podaje strona Senatu.

Reklama

– Bardzo mi zależy na tym, żeby prawo było w Polsce sprawiedliwe, stabilne i pisane z rozmysłem i rozwagą. Dwuizbowy parlament działa tak, że to, czego nie dopatrzy Sejm, powinien wychwycić Senat. Moją obecność w Sejmie poprzedziły trzy kadencje w samorządzie goleniowskim – dwie w gminnym, jedna w powiatowym. Nieskromnie powiem, że po czterech kadencjach w Sejmie czuję się do pracy w Senacie przygotowana - mówiła w 2019 r. na łamach "GW".

Teraz chce kontynuować tę drogę.

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama