Do inauguracji sezonu 2020/21 w 2.lidze zostało już tylko kilkadziesiąt godzin. Gryfińscy szczypiorniści nie ukrywają, że interesuje ich tylko awans do 1.ligi. Powalczą o to pod wodzą nowego trenera, dla którego będzie to pierwsze tak duże wyzwanie w karierze
KPR zainauguruje rozgrywki w Tczewie. To trzeci zespół poprzedniego sezonu (wyprzedził KPR, gdyż miał o dwa mecze rozegrane więcej, a później przyszła pandemia), zgrany i bazujący na doświadczeniu. Chociaż Sambor nie zalicza się do grona faworytów ligi, w obozie KPR panuje mały niepokój. Rozgrywki 2.ligi są w tym roku niezwykle krótkie, więc zespół marzący o awansie nie może pozwolić sobie na żadną wpadkę.
Wprawdzie, w dziesięciu ostatnich sezonach gryfińska drużyna sześciokrotnie rozpoczynała rozgrywki od zwycięstwa. W jej meczach padł też jeden remis i trzy porażki. Co istotne, dwie z nich w pojedynkach właśnie z Samborem (w sezonach 2014/15 i 17/18). Z nim zanotowali też remis (13/14).
Niby zamierzchłe czasy i zupełnie inny potencjał kadrowy gryfinian, ale statystyka ta pokazuje, że Sambor nigdy nie był wygodnym rywalem dla naszego 2-ligowca.
Więcej o KPR można przeczytać w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze